WP Turystyka

  
Polecane
Tematy

Korona Gór Polski – nagroda za wytrwałość

Panorama oglądana z Rysów – najwyższego szczytu Polski – zapiera dech w piersiach. Jednak nie tylko w Tatrach możemy liczyć na obłędne widoki i poczuć się jak zdobywcy. Każde z pasm górskich w Polsce ma swój najwyższy szczyt, a wejście na nie wszystkie to wyzwanie i nagroda dla każdego miłośnika wycieczek górskich. Zdobądźmy zatem Koronę Gór Polski!
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Korona Gór Polski – nagroda za wytrwałość
(Shutterstock.com, Fot: Wiktor Bubniak)

Ideę Korony Gór Polski wymyślili w 1997 roku dwaj geografowie z Uniwersytetu Warszawskiego – Wojciech Lewandowski i Marek Więckowski. Jej celem było rozpowszechnienie turystyki górskiej, a także pokazanie różnorodności i piękna terenów górskich w naszym kraju. Utworzono wtedy Klub Zdobywców Korony Gór Polski, do którego obecnie należy ponad 19 tysięcy pasjonatów gór.

Na wszystkich wierzchołkach w ciągu 20 lat stanęło już ponad tysiąc klubowiczów – niektórzy nawet po kilka razy. Najszybciej, na najwyższe szczyty wszystkich pasm górskich w Polsce, wbiegł Grzegorz Leszek, który zrobił to w zaledwie 76 godzin (!). Jednak zdobywanie korony warto rozłożyć na cały rok lub nawet kilka sezonów.

Wikimedia Commons - Uznanie Autorstwa CC BY
Podziel się

- Przygodę z Klubem Zdobywców Korony Gór Polski rozpocząłem w lipcu 2012 roku, gdy znalazłem informację na jego temat w internecie – opowiada Jerzy Siłuch, 15-krotny zdobywcy Korony Gór Polski. - Rozpoczynając zdobywanie pierwszej korony do głowy mi nie przyszło, że będzie to wieloletnie doświadczenie. Pierwszą weryfikację zdobywcy przeszedłem już w październiku 2012 roku i bardzo spodobał mi się zarówno rytuał, jak i sama atmosfera panująca w klubie. Zaraz potem postanowiłem rozpocząć kolejną "koronną kolejkę", tym razem dla utrudnienia całą w okresie zimy. Dalej już jakoś poleciało, tym bardziej że ciągle powstawały nowe pomysły wejść kolejnymi drogami, o innych porach dnia, czy roku. W ten sposób w ciągu 4,5 roku udało mi się dokonać 15-tu wejść na wszystkie koronne szczyty. W tym czasie sporo się w górach zmieniło. Szlaki są lepiej oznakowane, powstały tabliczki z nazwami koronnych szczytów, a także poprawiła się baza noclegowa. Jest to zdecydowanie duże ułatwienie dla rozpoczynających przygodę ze zdobyciem Korony Gór Polski.

Do Korony Gór Polski zalicza się 28 najwyższych szczytów wszystkich pasm górskich naszego kraju, na które można wejść szlakami turystycznymi. Najniższymi z nich są Łysica w Górach Świętokrzyskich (612 m n.p.m.) i Ślęża w Masywie Ślęży (718 m n.p.m.). Choć dwa sudeckie szczyty – Rudawiec (1112 m n.p.m.) w Górach Bialskich i Kowadło (989 m n.p.m.) w Górach Złotych nie są najwyższymi w swoich pasmach, zostały zaliczone do korony, gdyż to właśnie na nie prowadzą znakowane szlaki turystyczne. Podobnie rzecz ma się z najwyższym szczytem Gór Wałbrzyskich – w latach 90. do korony zaliczono Chełmiec (851 m n.p.m.), jednak późniejsze pomiary dowiodły, że jest o 3 m niższy niż wierzchołek niedalekiej Borowej.

http://kgp.amos.waw.pl
Podziel się

Największe zagęszczenie szczytów korony, bo aż piętnaście, znajduje się w Sudetach. Można zdobyć je nawet w trakcie dłuższego wyjazdu urlopowego. Robiąc bazę wypadową w jednej z miejscowości położonych w Kotlinie Kłodzkiej możemy wyruszyć na okoliczne szczyty takie jak Kłodzka Góra (765 m) w Górach Bardzkich, Kowadło (989 m n.p.m.), Rudawiec (1112 m n.p.m.), Śnieżnik (1425 m n.p.m.) w masywie Śnieżnika, Jagodna (977 m n.p.m.) w Górach Bystrzyckich, Orlica (1084 m n.p.m.) w Górach Orlickich i Szczeliniec Wielki (919 m n.p.m.) – najwyższy szczyt Gór Stołowych, wyjątkowy w całej Europie dzięki swojej charakterystycznej rzeźbie. Nieco dalej na wschód, w Górach Opawskich, znajduje się Biskupia Kopa (890 m n.p.m.). Oprócz szczytów w okolicy na turystów czekają też inne atrakcje – zabytkowe kopalnie kruszców oraz idealne do zrelaksowania się się po trudach wędrówki uzdrowiska – m.in. Lądek-Zdrój, Duszniki-Zdrój oraz Kudowa-Zdrój.

Przenosząc się bardziej na zachód, w rejon Wałbrzycha i Jeleniej Góry, bliżej będzie do szlaków na Wielką Sowę (1015 m n.p.m.) w Górach Sowich, Waligórę (936 m n.p.m.) w Górach Kamiennych, Chełmiec (851 m n.p.m.) i Skalnik (945 m n.p.m.) w Rudawach Janowickich. Stąd warto też wybrać się w poszukiwaniu śladów dawnych wulkanów na Skopiec (724 m n.p.m.) – najwyższy w Górach Kaczawskich. Nad okolicą zaś góruje masyw Śnieżki (1602 m n.p.m.) - najwyższego szczytu Karkonoszy i jednocześnie całych Sudetów. Najbardziej na zachód jest zaś wysunięta Wysoka Kopa (1126 m n.p.m.), wznosząc się w Górach Izerskich – słynących z wielkich torfowisk i chłodnego klimatu. Zdobywanie sudeckich szczytów korony to też doskonała okazja do odwiedzenia klimatycznych schronisk górskich, których historia na tych ziemiach sięga XVII wieku. - W Sudetach jest bardzo dużo schronisk i różnego rodzaju górskich chatek - opowiada Sandra Kaźmierczak, członkini Klubu Zdobywców Korony Gór Polski. - W natłoku tak wielu ciekawych miejsc trudno jest się zdecydować na jedno, które kojarzy mi się najlepiej. Osobiście mam bardzo duży sentyment do Schroniska „Zygmuntówka”, mieszczącego się nieopodal Przełęczy Jugowskiej w Górach Sowich. Wędrując po górach zazwyczaj nocuję na terenie baz namiotowych lub w chatkach studenckich o bardzo spartańskich warunkach, w których czuję ten „magiczny” górski klimat. Unikam miejsc komercyjnych, w których otrzymam wrzątek za 2 zł i kluczyk do toalety za drugie tyle. Dlatego też uwielbiam „Zygmuntówkę” (na zdjęciu poniżej), w której mogę poczuć się jak w domu.

Wikimedia Commons - Uznanie Autorstwa CC BY
Podziel się

W Karpatach znajduje się jedenaście szczytów zaliczanych do Korony Gór Polski. Spośród nich najbardziej oddalona od reszty jest Tarnica (1346 m n.p.m.). Znajduje się ona w najwyższych, pokrytych wysokogórskimi łąkami – połoninami, partiach Bieszczad. Kolejnym szczytem jest "policyjna góra" Lackowa (997 m n.p.m.) w malowniczym i dzikim Beskidzie Niskim. Dalej na zachód mamy zaś Wysoką (1050 m n.p.m.) w Pieninach oraz niedaleką Radziejową (1262 m n.p.m.) w Beskidzie Sądeckim. To doskonałe punkty widokowe, z których przy dobrej pogodzie widać Turbacz (1310 m n.p.m.) w Gorcach oraz Mogielice (1170 m n.p.m.) w Beskidzie Wyspowym. Do korony zaliczony został także leżący w Beskidzie Makowskim Lubomir (904 m n.p.m.), na którym wybudowano obserwatorium astronomiczne. Najbardziej na zachód leżą zaś Czupel (930 m n.p.m.) w Beskidzie Małym oraz Skrzyczne (1257 m n.p.m.) w Beskidzie Śląskim, skąd roztacza się daleka panorama sięgająca aż po Tatry. Nad beskidzkimi szczytami góruje zaś "królowa" - Babia Góra (1725 m n.p.m.) - w Beskidzie Żywieckim, na której obserwować już można wysokogórską rzeźbę i roślinność (na zdjęciu poniżej). Wyżej, w krainie strzelistych skalnych turni, są już tylko Rysy (2499 m n.p.m.) w Tatrach.

Wikimedia Commons - Uznanie Autorstwa CC BY
Podziel się

Większość ze szczytów Korony Gór Polski oferuje wspaniałe i dalekie widoki na okoliczne pasma oraz leżące u podnóża malownicze doliny. Na wielu wierzchołkach m.in. Wielkiej Sowie, Biskupiej Kopie, Radziejowej czy Mogielicy znajdują się wieże widokowe, wznoszące się ponad porastające kopuły szczytowe lasy. Jednak nie tylko ze szczytów, ale i z wiodących na nie szlaków turystycznych możemy podziwiać wspaniałe krajobrazy oraz górską przyrodę. A ta jest niezwykle różnorodna i ciekawa. Zdobywając Koronę Gór Polski będziemy mieli okazję wędrować przez wszystkie piętra roślinne. Przejdziemy przez lasy reglowe, hale pasterskie i wysokogórskie łąki. Miniemy rumowiska skalne, potężne ostańce, a nawet zapierające dech w piersiach urwiska. Niedaleko ścieżek nie raz będziemy mieli okazję zaobserwować dzikie zwierzęta, a nad głowami szybujące drapieżne ptaki. Podczas wędrówek odwiedzimy też kilka parków narodowych – Świętokrzyski P.N., Karkonoski P.N., Park Narodowy Gór Stołowych, Babiogórski P.N., Tatrzański P.N. oraz Bieszczadzki P.N.

- Swoją przygodę z Koroną Gór Polski zaczęłam w 2013 roku, przy okazji obozu wędrownego z 43. Poznańską Drużyną Harcerską „Honker” - mówi Sandra Kaźmierczak. - Nasz opiekun zaproponował nam zapisanie się do Klubu Zdobywców Korony Gór Polski, gdyż zaplanowana trasa wiodła przez kilka pasm w Sudetach. Była to niepowtarzalna okazja, aby w gronie przyjaciół zacząć zdobywanie. Szczerze mówiąc, nie przygotowywałam się fizycznie do wędrówki. Myślałam głównie o ekwipunku i dobrym nastawieniu psychicznym. Pierwszym zdobytym szczytem był Śnieżnik, zaś wejście na wszystkie szczyty zaliczane do Korony Gór Polski zajęło mi 3 lata. Żadnego z nich nie zdobyłam sama. Zawsze towarzyszył mi mój chłopak Kuba, a czasem także najlepsi przyjaciele.

Na wszystkie szczyty Korony Gór Polski prowadzą szlaki turystyczne. Jedne, jak na Ślężę czy Łysicę, nikomu nie powinny sprawić trudności, a na inne - w szczególności najtrudniejszy ze wszystkich szlak na Rysy - trzeba się już solidnie przygotować. Chcąc zdobyć koronę w ciągu jednego sezonu na pewno trzeba cieszyć się dobrą kondycją. Turyści z mniejszym doświadczeniem górskim mogą zaś rozłożyć zdobywanie szczytów na kilka etapów, zaczynająć od tych najłatwiej dostępnych. Trzeba jednak pamiętać, że nawet najniższych gór nie można lekceważyć. Przed każdą wycieczką należy się odpowiednio przygotować – sprawdzić pogodę i warunki w górach, ruszać na szlak wcześnie rano, mieć odpowiednią odzież i obuwie, a także podstawową apteczkę i telefon komórkowy z zapisanym numerem alarmowym do służb ratunkowych.

Zdobycie Korony Gór Polski to wyzwanie i możliwość poznania wielu ciekawych miejsc w Polsce. To dobry pomysł dla lubiących samotne wędróki, oraz tych przemierzających góry w gronie przyjaciół lub z rodziną. Każdy słyszał o Rysach i Śnieżce, ale nazwy takie jak Waligóra, Czupel czy Skopiec brzmią już całkiem nieznajomo. A może to właśnie tam czeka nas prawdziwa górska przygoda, którą zapamiętamy do końca życia? - Radzę, aby każdy, kto chce zdobyć koronę w kilka lat, ustanowił sobie rytuał wyjazdów. Od momentu otrzymania książeczki Korony Gór Polski, niech każdy dłuższy weekend stanie się pretekstem do odwiedzenia kolejnego pasma. Zapewniam, że to bardzo zdrowy nałóg, który gwarantuje wiele wspaniałych przeżyć – zachęca Sandra Kaźmierczak.

Shutterstock.com
Podziel się

Wszystkim rozpoczynającym koronne szranki Jerzy Siłuch radzi, żeby sukcesywnie dążyli do celu i cieszyli się każdą chwilą w górach oraz aby trudy wędrówki motywowały do dalszego wysiłku. - Nie wahajcie się pytać innych o wszystko, co ułatwi wam chodzenie po górach i przygotowanie kolejnych wyjazdów. Choć moim ulubionym szczytem, na który zawsze wracam z radością, są Rysy, to przestrzegam przed nim osoby mniej doświadczone, które jeszcze do nich nie dorosły. Naprawdę warto zostawić je "na deser", gdyż będzie to podkreślenie waszego wysiłku i poświęcenia – dodaje rekordzista.

Polub WP Turystyka
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.