Kradną je z pokładu i sprzedają w sieci. Sztuka nawet za 500 zł
Personel pokładowy, pracujący na pokładach samolotach ma w czasie lotów mnóstwo obowiązków. Muszą radzić sobie z wieloma zadaniami, a dodatkowo często borykają się z problematycznymi pasażerami. Ostatnio coraz częstsze stają się również kradzieże przedmiotów z samolotów, co może stwarzać poważne zagrożenia.
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez "The Sun", kradzieże na pokładach samolotów stały się plagą. Pasażerowie nie okradają swoich współpodróżnych, lecz zabierają wyposażenie samolotu, co może mieć bardzo niebezpieczne konsekwencje.
Kradną je dla pieniędzy
Jednym z najczęściej znikających przedmiotów jest kamizelka ratunkowa. Wystarczy zerknąć na eBay, aby zrozumieć dlaczego. Okazuje się, że można ją sprzedać za nawet 100 funtów (ok. 510 zł). W Polsce kamizelki ratunkowe z samolotów również można kupić na takich platformach jak OLX czy Allegro, choć za znacznie niższą cenę - ok. 90-150 zł. Produkty te często opisywane są jako gadżety kolekcjonerskie.
Oczywiście zabieranie z pokładu tak istotnego elementu to fatalny pomysł. Steward w rozmowie z "The Sun" podkreśla, że jest to niesamowicie głupie. Po pierwsze, w sytuacji zagrożenia ktoś może zostać pozbawiony kluczowego elementu do ratowania życia.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Sztuka podróżowania - DS4
Niedobór sprzętu bezpieczeństwa na pokładzie może również skutkować nałożeniem wysokiej grzywny na linię lotniczą, jeśli zostanie to wykryte podczas audytu.
Warto dodać, że, zazwyczaj można łatwo ustalić, kto ukradł kamizelkę - wiadomo przecież, kto siedział na danym miejscu.
Kradzieże w samolotach
Oprócz kamizelek na pokładach samolotów często znikają karty bezpieczeństwa, które są umieszczone w kieszeniach przed fotelami.
Steward zaznacza w rozmowie z "The Sun", że załoga chciałaby, aby pasażerowie mieli do nich dostęp przez cały czas, na wypadek gdyby coś nieprzewidzianego się wydarzyło. Wyjaśnia także, że karty są najczęściej zabierane przez pasjonatów lotnictwa, którzy kolekcjonują je z każdego samolotu, którym lecą. Dodatkowo dodaje, że jest to irytujące, gdy musi je ciągle uzupełniać.
"The Sun" informuje również, że na lotach długodystansowych pasażerowie często przywłaszczają sobie kieliszki do szampana oraz wina, szklanki, miseczki i inne przedmioty przygotowane dla klasy biznesowej. Załoga przygotowuje je w przedniej części samolotu, a pasażerowie często przechodzą obok, na przykład w drodze do toalety, i korzystają z "okazji".
Źródło: "The Sun"