Trwa ładowanie...

Nie chciał płacić za nocleg, więc podrzucił do pokoju robaki. Sąd właśnie go skazał

Mężczyzna wraz z partnerką wynajął pokój w jednym z tarnowskich hoteli. Za nocleg zapłacił około 300 zł, a rano zażądał zwrotu pieniędzy ze względu na robaki, które miał znaleźć w łazience. Hotel nie uwierzył w jego zarzuty i nie oddał pieniędzy, więc mężczyzna zaczął oczerniać obiekt w internecie. Sprawa znalazła swój finał w sądzie.

Share
Nie chciał płacić za nocleg, więc podrzucił do pokoju robaki (zdjęcie ilustracyjne) Nie chciał płacić za nocleg, więc podrzucił do pokoju robaki (zdjęcie ilustracyjne) Źródło: Adobe Stock, fot: ©rilueda - stock.adobe.com
d3m4qkx

Mężczyzna, który próbował oszukać tarnowski hotel, miał sporo pecha. Jak informuje Radio Kraków, Witold Kisała - który zarządza hotelami Cristal Park - z wykształcenia jest biologiem. Dzięki temu szybko zorientował się, że larwy muchy plujki nie mogły same znaleźć się w hotelowej łazience, bo żerują na rozkładającym się mięsie.

"Larwa jeszcze we wczesnym stadium rozwoju, znajdująca się w czystej łazience, gdzie nie ma żadnego mięsa, nic nie śmierdzi? Skąd miałaby się tam wziąć?" - powiedział w rozmowie z radiem.

d3m4qkx

Jednak mężczyzna nie dawał za wygraną i za wszelką cenę chciał wyłudzić pieniądze od hotelu. Po tym jak nie dostał zwrotu, oczernił obiekt w internecie i mediach społecznościowych. Co więcej, nasłał na hotel kontrolę sanepidu i podszywał się pod dziennikarza, który ma zamiar opisać sprawę w lokalnej prasie. Liczyć, że w ten sposób uda mu się coś ugrać i wystraszyć właściciela obiektu, ale ten w efekcie zgłosił sprawę na policję, a później skierował ją do sądu.

Sąd nie uwierzył w tłumaczenia

Sąd poprosił o opinię biegłą entomolog, która potwierdziła to, co mówił zarządca - czyli, że larwy much w drodze naturalnej nie mogły się znaleźć w łazience hotelowej. Jak wyjaśnił w rozmowie z Radiem Kraków rzecznik Sądu Okręgowego w Tarnowie, w hotelu przeprowadzono kontrolę, która nie wykazała nieprawidłowości w zakresie przechowywania mięsa czy gospodarowania odpadkami. Co więcej, podkreślił, że "znalezione" w pokoju hotelowym są popularną przynętą wędkarską, więc można łatwo je kupić.

W rezultacie sąd pierwszej instancji skazał mężczyznę na 500 zł grzywny oraz 150 zł kosztów sądowych, ale mieszkaniec Tarnowa odwołał się od tego wyroku. Jednak sąd okręgowy podtrzymał go i nakazał zapłatę dodatkowych 100 zł za koszty postępowania odwoławczego.

Hotel czeka na przeprosiny

Co prawda po wyroku mężczyzna usunął z mediów społecznościowych wpisy oczerniające hotel, ale jego zarządca czeka na przeprosiny. "Skoro przez 16 miesięcy ten wpis był widoczny, to teraz trzeba to sprostować" - powiedział. Jeśli w tym zakresie nic się nie wydarzy, to Witold Kisała nie wyklucza, że sprawa może trafić do sądu cywilnego.

d3m4qkx

Jak dodaje zarządca hoteli Cristal Park, wszelkie uwagi dotyczące miejsca noclegu warto zgłaszać od razu po ich zauważeniu. Wtedy jest szansa na ich dokładną weryfikację i np. zmianę pokoju.

Źródło: Radio Kraków

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Ugryzienia przez owady. "Nasza krew jest im potrzebna do życia"

d3m4qkx
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3m4qkx