W PodróżyNiezwykłe miejsce w Maroku. To tu powstają orientalne wyroby, które zachwycają świat

Niezwykłe miejsce w Maroku. To tu powstają orientalne wyroby, które zachwycają świat

Maroko to kraj kontrastów położony w północno-zachodniej części Afryki. Turyści chętnie odwiedzają tam Marrakesz, Agadir czy Casablancę. Na liście "must see" znajduje się też Fez. To wyjątkowe miasto w północnej części Maroka, w którym nie sposób nie poczuć klimatu i egzotyczności tego kraju.

To idealne miejsce, aby zanurzyć się w lokalnym, marokańskim klimacie
To idealne miejsce, aby zanurzyć się w lokalnym, marokańskim klimacie
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Kotangens

Odwiedzając administracyjną siedzibę regionu Fez-Meknes obowiązkiem powinno być spróbowanie lokalnej, aromatycznej kuchni, w której wyraźnie czuć wpływy berberyjskie. Specjałem pochodzącym z tych okolic jest słodko-pikantna bastila. To farsz mięsny owinięty w cienkie i niezwykle chrupiące ciasto filo, obsypane cukrem pudrem bądź cynamonem zachwyci swoją orientalnością każdego Polaka.

Moc kolorowych mozaik

Maroko, w tym także miasto Fez, słynie z intensywnych kolorów i mozaik, wykonywanych z dbałością o najdrobniejsze szczegóły. W jednej z fabryk — Art Dargile — można na własne oczy zobaczyć jak ceramiczne filiżanki, talerze, czy nawet stoły są wykonywane w całości ręcznie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Lot balonem nad Marrakeszem. Niezapomniane przeżycie

Ceramiczne naczynia są bez wątpienia bardzo trwałe, a udowadniają to nawet pracownicy fabryki, skacząc po talerzu i rysując go. Ku zaskoczeniu wielu, nie ulegają one żadnym uszkodzeniom. Niestety wielobarwne akcesoria mają jedną wadę — nie należą do najtańszych.

Za średniej wielkości tadżin, czyli tradycyjne marokańskie naczynie, składające się z podstawy i pokrywki o stożkowym kształcie, trzeba zapłacić około 900 dirhamów marokańskich (400 zł). Zakup małej szklanki to wydatek od 125 do nawet 200 dirhamów (od 55 do 85 zł).

  • Każde naczynie jest ręcznie malowane
  • Od wielobarwnych mozaik może się zakręcić w głowie
  • Naczynia z Fez wyróżniają się wyjątkową trwałością
  • Każdy, nawet najmniejszy, element mozaiki jest ręcznie wycinany przez pracownika fabryki
  • W Maroku na każdym kroku można cieszyć oczy takimi dziełami sztuki
[1/5] Każde naczynie jest ręcznie malowaneŹródło zdjęć: © WP Turystyka

Fabryka naturalnych skór

Każdy turysta przed wejściem do tradycyjnej garbarni w Fez dostaje gałązkę świeżej i aromatycznej mięty. Już po chwili przebywania w fabryce skór wiadomo, do czego jest ona potrzebna. Powód jest jeden — w tym miejscu nie pachnie najprzyjemniej, a przykładanie liści mięty do nosa, choć odrobinę poprawia sytuację.

Garbarnie niewiele zmieniły się od czasów średniowiecza pod względem wizualnym. Centralną część stanowią kadzie z barwnikami. Po wymoczeniu zwierzęcej skóry w odchodach gołębi i moczu osłów, który je zmiękczają, usuwa się resztki owłosienia i mięsa, a następnie zanurza w naturalnych barwnikach. Cały proces powstawania skórzanej kurtki, obuwia czy torby jest wyjątkowo czasochłonny.

  • Świeża mięta pozwala, chociaż odrobinę zniwelować nieprzyjemny zapach
  • Każdy turysta powinien odwiedzić to miejsce, aby poznać lokalne tradycje
  • Garbarnia wygląda niczym rodem wyciągnięta ze średniowiecza
[1/3] Świeża mięta pozwala, chociaż odrobinę zniwelować nieprzyjemny zapachŹródło zdjęć: © WP Turystyka

Przez lata niewiele zmieniły się także obowiązki pełnione przez pracowników garbarni i farbiarni oraz warunki sanitarne, przez co owa praca nie należy do najzdrowszych.

Lokalny targ

Arabskie targowisko w Fez w prawdzie nie jest tak unikatowe, jak tętniący życiem od zmierzchu do świtu plac Jemaa el-Fna, bez którego nie istniałby Marrakesz, ale wciąż zachwyca przyjezdnych swoją różnorodnością.

  • Najlepsze owoce i warzywa kupimy na lokalnych sukach
  • Na targach nie brakuje pamiątek, takich jak magnesy
  • Choć dla niektórych jest to bardzo wątpliwe etycznie, lokalsi przewożą swoje ciążkie towary na osiołkach
  • Łatwo się zgubić w labiryncie wąskich, kolorowych uliczek
[1/4] Najlepsze owoce i warzywa kupimy na lokalnych sukachŹródło zdjęć: © Licencjodawca

Oprócz warzyw, owoców, słodkości, daktyli czy pamiątek znajdziemy tam również wiele rodzinnych zakładów włókienniczych. Lokalsi chętnie zapraszają turystów, aby weszli do środka i zobaczyli, jak w tradycyjny sposób Marokańczycy od lat wytwarzają włókna, z których wykonują dywany, orientalne szaty czy inne elementy garderoby.

Urlop w Maroku

Maroko to idealny cel podróży dla wszystkich tych, którzy chcą poczuć namiastkę orientu i egzotyki, nie spędzając przy tym długich godzin w samolocie. Lot z Polski do tego afrykańskiego kraju zajmuje tylko około pięciu godzin, a tygodniowe wczasy można tam spędzić za mniej niż 2 tys. zł od osoby. W lutym i marcu jest tam ok. 20 st. C.

Ceny pobytów w trzygwiazdkowych hotelach bez wyżywienia zaczynają się już od ok. 1,8-1,9 tys. zł. Za urlop z ofertą all inclusive turyści z Polski muszą zapłacić trochę więcej. Ceny takich wycieczek zaczynają się od ok. 2,8-2,9 tys. zł za osobę.

Źródło artykułu:WP Turystyka
w podróżymarokofez

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (12)