W PodróżyPopularne miasto ma dość. Chce przestać być "parkiem rozrywki", więc będzie pobierać opłatę

Popularne miasto ma dość. Chce przestać być "parkiem rozrywki", więc będzie pobierać opłatę

Ostre słowa burmistrza Santiago de Compostela, hiszpańskiego miasta, które co roku przyciąga setki tysięcy pielgrzymów i turystów. - Chcę, aby Santiago przestało być tylko miejscem turystycznym i parkiem rozrywki. Chcę Santiago, z którego nie trzeba uciekać z powodu niekontrolowanej turystyki - powiedział, ogłaszając tym samym wprowadzenie nowego podatku.

Santiago de Compostela przyciąga tłumy turystów
Santiago de Compostela przyciąga tłumy turystów
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
oprac. IKO

Camino de Santiago, czyli Droga św. Jakuba, to popularny szlak pielgrzymkowy, który prowadzi do katedry w Santiago de Compostela w Galicji, w północno-zachodniej Hiszpanii. Od średniowiecza do dziś pokonuje go bardzo wielu pielgrzymów, ale obecnie też turystów, dla których przejście Camino wcale nie ma wymiaru religijnego. Podziwiają widoki, zwiedzają miasteczka i poznają nowych ludzi.

Problem w Santiago de Compostela

Jak alarmują władze, turystyka w Santiago de Compostela wymyka się spod kontroli. Turystyczny boom po pandemii sprawił, że liczba odwiedzających stała się wyjątkowo uciążliwa.

W 2022 r. do Santiago zawitało aż 439 tys. pielgrzymów i turystów. To znacznie więcej niż w czasach przed pandemią, a według prognoz, w tym roku ma być ich jeszcze więcej.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Halo Polacy". Wyjątkowy region Chorwacji. "Tam nie może brakować atrakcji"

Miasto postanowiło więc nałożyć podatek turystyczny w celu ograniczenia liczby turystów. Ma on zostać wprowadzony w 2025 r. i wynosić od 0,5 do 2,5 euro (od 2,2 do 11 zł) za noc, w zależności od rodzaju zakwaterowania.

Hiszpańscy urzędnicy wyliczyli, że podatek mógłby przynieść miastu od 2,5 do 3 mln euro (od 11 do 13 mln zł) rocznie, które następnie zostałyby wykorzystane na utrzymanie historycznego centrum miasta.

- Chcę, aby Santiago de Compostela przestało być tylko miejscem turystycznym i parkiem rozrywki – powiedział burmistrz Goretti Sanmartin. - Chcę Santiago, z którego nie trzeba uciekać z powodu niekontrolowanej turystyki. Aspirujemy do cieszenia się dobrze prosperującym sektorem turystycznym, ale także przyjemnym miastem, w którym da się oddychać - dodał.

Inne popularne miejsca w Hiszpanii już stosują podatek turystyczny. Przykładowo Barcelona wymaga od turystów uiszczenia opłaty w wysokości od 2 do 7 euro (od 9 do 31 zł) za noc, a Baleary pobierają od gości w wieku powyżej 16 lat od 1 do 4 euro (od 4,5 do 18 zł) za noc.

Źródło artykułu:WP Turystyka
hiszpaniasantiago de compostelapielgrzymka

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (3)