EgzotykaPrzerażająca Kolej Śmierci

Przerażająca Kolej Śmierci

Przerażająca Kolej Śmierci

Kolej Śmierci, która oficjalnie nazywa się Koleją Birmańską, to 400-kilometrowy odcinek łączący Bangkok w Tajlandii z Rangun w Birmie. Powstał podczas II wojny światowej, a z jego budową wiąże się tragiczna historia ponad 100 tysięcy robotników, którzy podczas prac ponieśli śmierć. Ten tragiczny motyw stanowi tło dla słynnego "Mostu na rzece Kwai". Do dziś zachowała się jedynie część trasy, a podróż nią stanowi atrakcję dla odwiedzających miasto Kanchanaburi. Pociąg jedzie tuż przy stromych klifach i pokonuje wiele rozsypujących się drewnianych mostów. Poznajcie bliżej tą mrożąca krew w żyłach historię!

Kolej Śmierci, która oficjalnie nazywa się Koleją Birmańską, to 400-kilometrowy odcinek łączący Bangkok w Tajlandii z Rangun w Birmie. Powstał podczas II wojny światowej, a z jego budową wiąże się tragiczna historia ponad 100 tysięcy robotników, którzy podczas prac ponieśli śmierć. Ten tragiczny motyw stanowi tło dla słynnego „Mostu na rzece Kwai”. Do dziś zachowała się jedynie część trasy, a podróż nią stanowi atrakcję dla odwiedzających miasto Kanchanaburi. Pociąg jedzie tuż przy stromych klifach i pokonuje wiele rozsypujących się drewnianych mostów. Poznajcie bliżej tę mrożąca krew w żyłach historię!

if

1 / 6

Ta trasa mrozi krew w żyłach

Obraz
© Licencja Creative Commons by Maarten (c), flickr.com

Linia kolejowa miedzy Bangkokiem a Rangun powstała w latach 1942-43, a za jej budową stoi Japonia. Połączenie ułatwiło okupację Birmy, przyspieszyło transport żołnierzy i zaopatrzenia. Przy budowie pracowało wiele tysięcy osób – poza robotnikami cywilami do pomocy zaciągnięto jeńców wojennych.

2 / 6

Ta trasa mrozi krew w żyłach

Obraz
© Licencja Creative Commons by patrikmloeff, flickr.com

Budowa torów była bardzo ciężka – teren nie sprzyjał robotnikom, przełęcze i wąwozy stanowiły ogromne niebezpieczeństwo. Szacuje się, że podczas budowy zginęło ponad 100 tysięcy robotników i kilkanaście tysięcy jeńców. Ok. 120 tys. ofiar to przerażająca cena za budowę trasy i powód nadania jej nazwy Kolej Śmierci.

3 / 6

Ta trasa mrozi krew w żyłach

Obraz
© DAVID ILIFF. License: CC-BY-SA 3.0

Najtrudniejszą częścią była konstrukcja odcinka Hellfire Pass, czyli Przełęczy Ognia Piekielnego. Ten fragment trasy nie zachował się do dziś – można tu zobaczyć jedynie symboliczny kawałek torów i pomnik pamięci osób, które zginęły podczas budowy.

4 / 6

Ta trasa mrozi krew w żyłach

Obraz
© Licencja Creative Commons by terryansimon, flickr.com

Jednym z ważniejszych punktów na odcinku był most na rzece Kwai, który posłużył za tytuł dla powieści Pierre'a Boulle'a oraz opartego na niej słynnego dramatu wojennego Davida Leana. Tłem dla nich jest budowa mostu, który miał spełniać strategiczną rolę.

Został zniszczony podczas bombardowań, ale część fragmentów się zachowała i po wojnie zdecydowano się go odbudować. Dziś można go podziwiać w całej okazałości.

5 / 6

Ta trasa mrozi krew w żyłach

Obraz
© GNU Licencja Wolnej Dokumentacji by Deror Avi, Wikimedia Commons

Obecnie Kolej Śmierci stanowi atrakcję odwiedzaną co roku przez setki turystów. 130-kilometrowy odcinek jest wciąż przejezdny. Podróż po starych torach, opartych na drewnianych konstrukcjach, które sprawiają wrażenie bardzo nietrwałych, przyprawia o dreszcze.

6 / 6

Ta trasa mrozi krew w żyłach

Obraz
© Domena publiczna, Ananda, Wikimedia Commons

Kolej jeździ na odcinku Kanchanaburi - Nam Tok, pokonując na swojej trasie m.in. most na rzece Kwai. Część trasy udostępniono także odwiedzającym do pieszego zwiedzania – spacer wzdłuż torów robi piorunujące wrażenie. Do kompleksu, stanowiącego ogromny pomnik pamięci, należy także cmentarz ofiar oraz Muzeum Wojny.

if

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (0)