Trwa ładowanie...

Tatry. Nawet kilka godzin w kolejce do kas i na szczyt

Słoneczna pogoda przyciągnęła w miniony weekend tłumy turystów w Tatry. Wędrowali zarówno dolinami, jak i zapuszczali się w wyższe partie gór. Pod szczytami tworzyły się kolejki oczekujących do wejścia.

Share
Kolejka oczekujących do kolejki na Kasprowy Wierch - zdjęcie z 12 września br.
Kolejka oczekujących do kolejki na Kasprowy Wierch - zdjęcie z 12 września br.Źródło: PAP, fot: Grzegorz Momot
d1vnzrf

W związku z tak liczną obecnością turystów w górach, ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego mieli pełne ręce roboty. W sobotę udzielali pomocy 14 poszkodowanym, a w kilku akcjach brał udział śmigłowiec.

W nocy z soboty na niedzielę odbyły się dwie akcje ratunkowe – w jednym przypadku ratownicy znosili w noszach poszkodowanego z rejonu Grzybowca, a w kolejnej akcji pomagali dwójce turystów, którzy zgubili szlak schodząc z Rysów.

Tłumy w Tatrach

Kolejki oczekujących do wejścia tworzyły się zarówno w sobotę, jak i w niedzielę nie tylko do kas, ale i m.in. przy wejściu na szczyt Giewontu, Świnicę, Zawrat, Rysy, Szpiglasowy Wierch.

d1vnzrf

Wielu turystów wybrało się także na Orlą Perć, gdzie również tworzyły się kolejki do wejścia na łańcuchy czy drabinkę.

Kolejka oczekujących do punktu sprzedaży biletów wstępu do Tatrzańskiego Parku Narodowego w Kuźnicach PAP
Kolejka oczekujących do punktu sprzedaży biletów wstępu do Tatrzańskiego Parku Narodowego w KuźnicachŹródło: PAP, fot: Grzegorz Momot

Zdjęcia kolejki do łańcuchów na Szpiglasową Przełęcz przysłał nam w niedzielę za pośrednictwem platformy dziejesie.wp.pl czytelnik Marcin.

"Do kolejki cały czas ustawiali się kolejni turyści, a czas oczekiwania był długi również z uwagi na dwukierunkowy ruch na łańcuchach - część turystów schodziła z Przełęczy i jakoś trzeba było się minąć, co na stromych skałach nie jest takie szybkie i proste. Powrót ze szlaku po godzinie 17-tej i droga do parkingu w Palenicy Białczańskiej wyglądał jak powrót z koncertu albo meczu - dosłownie szło się w tłumie setek turystów" - napisał.

Kolejka do łańcuchów na Szpiglasową Przełęcz Archiwum prywatne
Kolejka do łańcuchów na Szpiglasową PrzełęczŹródło: Archiwum prywatne

Tłumy czekały do wejścia na Rysy

Na grupach miłośników Tatr na Facebooku w weekend pojawiła się masa zdjęć. W górach przebywały rodziny z małymi dziećmi, grupy znajomych czy samotni fani wspinaczki. "Pozdrawiam wszystkich wytrwałych, którzy dziś czekali ze mną w kolejce 2,5 godziny, żeby wejść na Rysy" - napisał na Facebooku jeden z internautów.

Inni internauci natychmiast zaczęli komentować w negatywny sposób. "Nie rozumiem tu czegoś. Ludzie chcieli postać w kolejce na szczyt, to stali. Męczą Cię kolejki w górach? Jedź po sezonie, jedź w tygodniu. Jeżu przesłodki, co Wy wszyscy tak jątrzycie, to nie wy tam staliście, to po co marudzicie, że są kolejki, a jeśli tam staliście, no to sorry byliście częścią tej kolejki. Nad morzem problem, bo parawany, w górach problem, bo kolejki na szczyt. Masakra. Co się człowiek nie odezwie, to albo źle albo niedobrze. Nie komentuje tu nigdy, bo zazwyczaj nie ma to sensu, ale dzisiaj to mi się już ulało. Jojczenie, marudzenie, narzekanie..." - skomentowała jedna z internautek.

Maja Sindalska, przewodniczka tatrzańska poinformowała, że faktycznie w sobotę dotarcie na Rysy było ogromnym wyzwaniem czasowym. "Ludzi masa i wcale mnie to nie dziwi, taka pogoda! Szlak suchy, częściowo naprawiony. Schodzimy na stronę słowacką. Dotarcie na szczyt zajęło nam 9 godz. od strony polskiej z parkingu. Zaznaczam, że szliśmy powoli" - napisała na Facebooku.

d1vnzrf

Źródło: PAP/Facebook

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Bułgaria. Co przyciąga do niej Polaków?

d1vnzrf

Podziel się opinią

Share

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1vnzrf
d1vnzrf