Wybrali pracę za granicą. "Cały rok chodzę w krótkich spodenkach"

Pandemia sprawiła, że wiele osób przeszło na pracę zdalną. A spora grupa zdecydowała się nawet na wykonywanie swoich zadań poza granicami kraju. - Praca zdalna jest bardzo demokratyczna, możesz zdecydować się na zostanie cyfrowym nomadem i robić to, co kochasz, w miejscu, w którym chcesz - opowiada w rozmowie z WP Gonçalo Hall, twórca projektu Digital Nomad Village na Maderze.

Praca zdalna z widokiem na oceanPraca zdalna z widokiem na ocean
Źródło zdjęć: © WP | Marta Podleśna
Marta Podleśna

Obywatelom świata niewiele potrzeba. Laptop, otwarty umysł, dobre buty i plecak. Cyfrowi nomadzi podróżując pracują i łączą przyjemne z pożytecznym.

Praca zdalna dla każdego

- Obecnie każdy może pracować zdalnie: dyrektor, freelancer czy osoba pracująca na etacie w korporacji. Ja lubię piłkę plażową i crossfit, i Madera się świetnie do tego nadaje. Ktoś inny chce surfować i może to robić w Lizbonie. Możesz pracować i codziennie oddawać się swoim pasjom, co jest świetne – tłumaczy Gonçalo Hall, twórca projektu Digital Nomad Village na Maderze.

Trzy lata temu Gonçalo opracował projekt Digital Nomad Village we Włoszech, w ramach programu Erasmus+. Zauważył duży odpływ ludzi z wielkich miast i poszukiwanie małych wiosek jako miejsc zasiedlenia. Gonçalo znalazł miasteczko Ponta de Sol, na portugalskiej Maderze i tam postanowił ożywić społeczności lokalne i tchnąć życie do małomiasteczkowej przestrzeni. Stworzył przestrzeń do pracy zdalnej i zaczął przyciągać cyfrowych nomadów.

Goncalo Hall, twórca projektu Digital Nomad Village
Gonçalo Hall, twórca projektu Digital Nomad Village © WP | Marta Podleśna

- Jest wielu pracowników zdalnych, którzy po prostu chcą wyjechać z miasta. To jest ogólnoświatowy trend, ludzie opuszczają duże miasta jak San Francisco, Nowy Jork czy Lizbona. Uważam, że w najbliższych latach małe wioski przeznaczone dla przybyszów pracujących zdalnie staną się supermodne na świecie. To zresztą już się dzieje. Liczba cyfrowych nomadów podwoiła się. Myślę, że praca zdalna zostanie z nami już na dobre. Ludzie zdali sobie sprawę z tego, że to przyszłość i nie chcą stracić elastyczności, którą ona zapewnia – relacjonuje Hall.

Praca z każdego miejsca na świecie

Do tej pory odsetek osób, które zdalnie pracowały w domu, rósł powoli. W ciągu dziesięciolecia wzrósł o 2 punkty procentowe, dochodząc w 2017 r. do około 9,5 proc. zdalnych pracowników. Jednak okres pandemii gwałtownie przyspieszył ten proces i obecnie praca zdalna jest naturalnym rozwiązaniem w części branż. Obawy o spadek produktywności okazały się bezpodstawne.

Badania dowiodły, że ok 25 proc. firm odnotowało wzrosty w systemie pracy mobilnej. Pracownicy z Europy z coraz większą łatwością mogą przemieszczać się również poza granice kraju, wybierając miejsca, o których marzyli.

- Zdalnie możesz pracować z każdego miejsca na świecie, możesz mieszkać w bardzo pięknym miejscu jak Madera czy Azory. Kiedy jesteś nomadem, tworzysz głębsze relacje, spotykasz wielu interesujących ludzi, co nie jest takie proste w zwykłej pracy. – wyjaśnia Gonçalo Hall. - Widzę różnicę w jakości mojego życia, odkąd stałem się nomadem. Bardzo ciekawe jest poznawanie nowych kultur, życie w odmiennym środowisku. Ludzie stają się nomadami po to, by realizować swe pasje, rozwijać się, ale także mieć wpływ na przestrzeń, w której decydują się zamieszkać. Na Maderze w ramach projektu edukujemy także społeczności lokalne, aktywizujemy do ewentualnej współpracy z cyfrowymi nomadami. Dzięki temu wyspa stanie się bogatszym miejscem.

Wioska cyfrowych nomadów na Maderze
Wioska cyfrowych nomadów na Maderze © WP | Marta Podleśna

5 mln cyfrowych nomadów na świecie

Szacuje się, że na świecie mianem cyfrowych nomadów można nazwać ok. 5 mln pracowników. Na Maderze w ramach projektu zostało zarejestrowanych już ponad 8 tys. osób. W samym miesiącu lipcu br., na wyspie pracowało 428 pracowników zdalnych z innych krajów.

Najwięcej osób jest z USA i Brazylii ze względu na język portugalski, który jest oficjalnym językiem również na Maderze. W dalszej kolejności przybywają Anglicy, Niemcy i Polacy. Najczęściej są to osoby w wieku 20-40 lat, które mieszkają na wyspie do trzech miesięcy.

Niektóre kraje, jak Estonia, wprowadziły specjalne wizy dla cyfrowych nomadów (Digital Nomad Visa), pozwalające na roczny pobyt w ich kraju.

Polak na Maderze

Zdarza się, że cyfrowy nomadyzm przedłużają i decydują się na dłuższy pobyt. Jan Stokłosa prowadzi polski biznes wprost z Madery. Przeniósł się z całą rodziną i jest bardzo zadowolony ze zmiany lokalizacji.

- Na Maderze mieszka się spokojnie, bez emocji i stresu. Po 48 latach pracy spokój jest bezcenny. Tutaj jest wieczna wiosna, człowiek budzi się i ma wakacje. Cały rok chodzę w krótkich spodenkach - opowiada Stokłosa. - Bardzo przyjemnie nastawieni są tubylcy, chociaż znaczna część jest napływowych m.in. z Wenezueli. Czas płynie spokojnie, w przeciwieństwie do naszego kraju, gdzie na każdym kroku napotyka się na jakiś stres. W soboty i niedziele normalnie się pracuje, ale ludzie również chodzą do kościoła.

Polak zaznacza, że w trakcie pandemii przestrzegana jest na wyspie dyscyplina covidowa. Miejscowi chodzą w maseczkach również na świeżym powietrzu, pomimo braku nakazu. - Jeśli ktoś jest bez maski, to raczej jest to turysta. Wszyscy stosują się do przepisów, nie ma nadużyć. Policja jest przyjazna. To jest niespotykane, że zamiast cię karać, chcą ci w pierwszej kolejności pomóc. Nie ma złodziejstwa, oszustwa, samochodów się nie zamyka. Można pochodzić po górach, my z kolegą średnio dziennie robimy po kilka, kilkanaście kilometrów. Jesteśmy bardzo zadowoleni z przeprowadzki – puentuje Stokłosa.

Odpływ na Maderze odsłonił dziwne skały. Naukowcy po raz pierwszy zbadali ich skład

Źródło artykułu: WP Turystyka
Wybrane dla Ciebie
Jedno z najbardziej przerażających pomieszczeń obozu dostępne dla zwiedzających
Jedno z najbardziej przerażających pomieszczeń obozu dostępne dla zwiedzających
Rothenburg – bawarskie miasto, które wygląda jak z bajki Disneya
Rothenburg – bawarskie miasto, które wygląda jak z bajki Disneya
Ferie pod palmami last minute. Wypoczniesz już za 1,5 tys. zł od osoby
Ferie pod palmami last minute. Wypoczniesz już za 1,5 tys. zł od osoby
Ambasada RP ostrzega. Burze śnieżne za oceanem
Ambasada RP ostrzega. Burze śnieżne za oceanem
Ruszyła wielka akcja promująca Polskę. Ma trafić do 15 mln osób
Ruszyła wielka akcja promująca Polskę. Ma trafić do 15 mln osób
Polskie perełki przyciągną turystów. Będą hitami 2026 r.
Polskie perełki przyciągną turystów. Będą hitami 2026 r.
Zostawiają w Polsce 10 razy więcej pieniędzy niż Czesi czy Słowacy
Zostawiają w Polsce 10 razy więcej pieniędzy niż Czesi czy Słowacy
Smutne wieści z Borysewa. "Przez wiele lat był symbolem oraz królem"
Smutne wieści z Borysewa. "Przez wiele lat był symbolem oraz królem"
Najgorsi pasażerowie pociągów. Obcinają paznokcie, zmieniają ubrania i jedzą jajka
Najgorsi pasażerowie pociągów. Obcinają paznokcie, zmieniają ubrania i jedzą jajka
Zniszczone budynki, drogi i promenady. Wakacyjne wyspy liczą straty
Zniszczone budynki, drogi i promenady. Wakacyjne wyspy liczą straty
Planują połączyć Wielką Żuławę z lądem. "Mamy środki na rozpoczęcie projektowania"
Planują połączyć Wielką Żuławę z lądem. "Mamy środki na rozpoczęcie projektowania"
Turystka nie dowierzała. Bagaż się mieścił, a kazali dopłacić
Turystka nie dowierzała. Bagaż się mieścił, a kazali dopłacić
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀