WP

Wyszli tylko po hamburgery. Obudzili się w samolocie

Kiedy Jack się ocknął, jego pierwszą myślą było, że umarł i leci do nieba. Dopiero później zrozumiał, że cel jego lotu jest inny: Barcelona, i zaczął się zastanawiać, jak mogło do tego dojść.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Tara nie pamięta, jak wsiadała do samolotu
Tara nie pamięta, jak wsiadała do samolotu (Shutterstock.com)
WP

Para 19-latków z Anglii Tara Hammersley i Jack Messer pod koniec lutego zrobili sobie spontaniczną wycieczkę. Jej celem było znalezienie czegoś do jedzenia po intensywnej imprezowej nocy, w trakcie której trochę wypili. Uznali, że najbliższym miejscem, gdzie można coś zjeść, będzie McDonald’s na znanym podlondyńskim lotnisku Gatwick, z którego lata sporo lotów niskokosztowych.

Jakoś tak się stało, że wycieczka "nieco" się przedłużyła. – Kiedy tylko zobaczyliśmy samoloty, postanowiłem odpalić Skyscannera – opowiada dalej Jack. – To wtedy zdecydowałem, że wyskoczymy do Barcelony na małe spontaniczne wakacje.

WP

Miasto zostało wybrane ze względu na najniższą cenę biletów i wkrótce młodzi ludzie siedzieli już w samolocie. Wylot nastąpił o 7:45 w niedzielny poranek. Tara nie pamięta z tego niczego. – Ostatnie, co pamiętam, to że było mi niedobrze w toalecie w klubie – wyznaje.

Jej towarzysz podróży był na tyle przytomny, żeby kupić bilety dla obojga, ale nie jest pewien, jak przedostali się przez bramki i kontrolę bezpieczeństwa. Ocknął się dopiero przy zejściu do lądowania. – Moja pierwsza myśl była taka, że umarłem i idę do nieba – mówi.

Kiedy John i Tara uświadomili sobie, że za chwilę będą w Barcelonie, po chwili zmieszania zaczęli się śmiać. Postanowili, że wyniosą z tej spontanicznej podróży jak najwięcej. Do pokonania było jeszcze tylko kilka problemów. Tara wsiadła do samolotu tak jak stała, w klubowym nie tylko nastroju, lecz także kreacji. Miała na sobie krótką, srebrną, błyszczącą, dopasowaną sukienkę.

WP

ZOBACZ TEŻ: Ryanair bez tajemnic. 10 faktów, o których możesz nie wiedzieć

Nie miała też karty płatniczej – jedyną miał przy sobie John. Musieli więc zacząć pobyt od kupienia jakichś ubrań. – Pożyczyliśmy też ubrania od miłych osób poznanych w hostelu, w którym się zatrzymaliśmy – wyjaśnia dziewczyna.

Ich pobyt w Barcelonie trwał kilka dni. W dzień leżeli na plaży, w nocy chodzili pić. – Koniec końców mieliśmy fajne wakacje, chociaż mam nadzieję, że to się nie powtórzy – opowiada Tara Hammersley. Aby się upewnić, jej matka po tej eskapadzie skonfiskowała jej paszport.

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Turystyka
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP