Trwa ładowanie...

Zjechałam najdłuższą tyrolką na świecie. Przed startem spytałam, czy ktoś tu umarł

Nad sobą masz niebo, pod sobą góry, a przed oczami przelatuje ci całe życie. Ile zdążysz pomyśleć przez trzy minuty? Gdy pędzisz z prędkością 160 km/h, jedyne o czym marzysz, to żeby się nie przekręcić w locie. Jais Flight w Ras al-Chajma w ZEA to najdłuższa tyrolka na świecie.

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

To było nie lada przeżycieTo było nie lada przeżycieŹródło: WP
d2w03dp
d2w03dp

Pierwsza zasada – ręce trzymaj z tyłu, druga zasada – nie panikuj, trzecia zasada – jeśli cokolwiek się stanie, czekaj na instrukcje. Jeśli pogoda będzie niesprzyjająca, może zdarzyć się tak, że stracisz prędkość i zawiśniesz na linie. Jeśli wiatr zacznie tobą bujać, nie spinaj ciała.

"Baw się dobrze"

Pierwsze szkolenie przechodzimy jeszcze na wysokości 1454 m n.p.m. Tam oglądamy krótki instruktaż wideo i zakładamy uprzęże. Dostajemy także kaski i gogle. Gdy minivan zapełni się ochotnikami, ruszamy do miejsca docelowego. Tam przechodzimy kolejne szkolenie.

Źródło: Monika Sikorska, WP
Stres zaczyna się dużo wcześniej

Zjeżdża się głową w dół, ze skrzyżowanymi nogami i rękoma unieruchomionymi za plecami. Przed wiatrem chroni cię kamizelka, w której właściwie leżysz, owinięty jak w kokonie. Chwilę przed startem instruktorzy cię ważą, by dobrać odpowiednie odważniki, które również przypną do twojej uprzęży. Zasady nie dla wszystkich są jasne. Ktoś pyta, czy można w locie rozłożyć ręce. Mówi, że chce się poczuć jak ptak.

d2w03dp

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Polka w Australii. Zdradziła, na co wydają najwięcej

- A jaka jest pierwsza zasada? – odpowiada instruktor. – Trzymać ręce z tyłu. A zatem, czy możesz je wyciągnąć? Nie. Chyba, że chcesz wrócić do domu bez jednej ręki – tłumaczy. Atmosfera robi się gęsta, gdy pierwsza para wisi już w powietrzu. Chcę do toalety i zaczynam się zastanawiać, czy nie popuszczę w locie z wrażenia.

Brytyjka się rozmyśla. Nie chce zjeżdżać. Instruktor jej tłumaczy, że teraz już nie ma odwrotu, że zapłaciła i koniec. "Nie chcę tu być" – krzyczy przez zaciśnięte zęby, a instruktor nieubłaganie odlicza sekundy do startu. "Baw się dobrze" – szepcze jej do ucha i wypycha ją z platformy. Po chwili słychać krzyk, a potem już nic.

Źródło: WP
Podczas zjazdu trzeba przestrzegać trzech podstawowych zasad
d2w03dp

Najkrótsze trzy minuty mojego życia

Gdy przychodzi moja kolej, wiem już, że pamiętam to straszne uczucie ze skoku ze spadochronem. Kiedy wiszę głową w dół, również mówię, że rezygnuję. Instruktor odmawia. Pytam, czy ktoś umarł podczas lotu. "Niestety" nie umarł. Mówię, że w takim razie zamknę oczy. – Nie zamykaj, bo stracisz całą zabawę – zapewnia mój kat z uśmiechem na twarzy.

Potem czuję już tylko zimno na twarzy i szum powietrza w uszach. Muszę otworzyć oczy, bo zwariuję. Nawet nie wiem, czy mam jeszcze serce w klatce. Najpierw mi niedobrze, a potem jestem zachwycona. Wyobraź to sobie. Nad sobą masz niebo, pod sobą góry, a przed oczami przelatuje ci całe życie. Brązowo-zielony krajobraz miga jak w kalejdoskopie.

Platforma jest zawieszona w powietrzu WP
Platforma jest zawieszona w powietrzuŹródło: WP

Potem zrywa się wiatr i zaczyna mną bujać. Druga zasada zawiodła – właśnie panikuję. Spinam ciało i wytracam prędkość. Tyrolka zwalnia, a ja powoli zdaję sobie sprawę, że za chwilę zawisnę niemal 1500 m nad ziemną. Gdy do oczu napływają mi łzy, wiatr odpuszcza i znów nabieram prędkości. Ostatni gwałtowny moment jest wtedy, gdy mechanizm nagle hamuje. Potem muszę wyjąć ręce z zza pleców i przyciągnąć się po linie do platformy. Patrzę w dół i nie wierzę. Przed chwilą byłam na górze. Instruktor pyta mnie o wrażania. Nic już nie pamiętam z tej przygody. To były najkrótsze trzy minuty mojego życia. Ale warte 450 zł.

d2w03dp

Szalona atrakcja w Ras al-Chajma

Ras al-Chajma to emirat położony w północno-wschodniej części Zjednoczonych Emiratów Arabskich, przy granicy z Omanem. Przez wielu uważany jest za najpiękniejszy, a to ze względu na bardzo zróżnicowany krajobraz.

Jais Flight to najdłuższa tyrolka na świecie – liczy sobie 2,831 km długości. Jak już wiecie, trasa pomiędzy poszarpanymi górskimi szczytami i głębokimi wąwozami z zawrotną prędkością do 160 km/h to prawdziwa "jazda".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
icon info

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

d2w03dp
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2w03dp