Bloger po pół roku w podróży: "Polska nie jest wcale taka zła"

Ciężko pracujące dzieci, brak wody, śmieci na ulicach, złe drogi. Podróżnikowi po prawie 6 miesiącach w podróży zaczyna nieco brakować wygód, które są dostępne w naszym kraju. W serwisie YouTube opublikował film, na którym podaje aż 21 argumentów, za które powinniśmy docenić Polskę.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Cezary Stacewicz jest w podróży dookoła świata
Cezary Stacewicz jest w podróży dookoła świata (Cezary Stacewicz / Instagram)
WP

29-latek, łodzianin, twórca m.in. bloga ZaznajŁodzi – Cezary Stacewicz – 20 kwietnia stanął na wylotówce w swoim mieście, z plecakiem i transparentem z napisem: "Autostopem dookoła świata". Zaplanował sobie, że w podróży spędzi rok. Przygotowywał się do niej dwa miesiące, zaszczepił się na choroby tropikalne, sprzedał samochód, aby sfinansować swoje marzenie i z kciukiem uniesionym do góry wyruszył w podróż życia.

WP

Ma za sobą m.in. Bałkany, Turcję, Kaukaz, Rosję, Uzbekistan, Kazachstan, Chiny i Wietnam. Teraz jest w Kambodży. Swoje obserwacje publikuje na facebookowym profilu, na Instagramie i w serwisie YouTube. Wyprawę planuje zakończyć w Australii. Po przebyciu pół świata zaczynają go uwierać niektóre niedogodności, które spotyka m.in. w Azji, wiele rzeczy – jak mówi – go zasmuca, dlatego swoimi refleksjami podzielił się z internautami, nagrywając film pt. "Doceń".

21 powodów do kochania

WP

Gdybyśmy mogli skatalogować przedstawione przed Czarka argumenty to ułożyłyby się w trzy grupy. Pierwsza to edukacja i praca, a także możliwość rozwoju osobistego, druga to dostęp do produktów pierwszej potrzeby, takich jak: woda czy jedzenie, a trzecia to szeroko pojęta kwestia kultury i świadomości ekologicznej.

WP

– Jestem w podróży już prawie pół roku, jechałem przez kraje o wiele mniej rozwinięte i dużo biedniejsze od Polski i zobaczyłem, jak wygląda większość świata – mówi Cezary Stacewicz. – Porównujemy się do bogatych państw, do Stanów Zjednoczonych czy do Europy Zachodniej. I właściwie to nie jest takie złe, bo dzięki temu mamy presję, żeby się rozwijać, ale też uwielbiamy narzekać i kompletnie nie potrafimy cieszyć się z tego, co mamy. A tak naprawdę możemy pochwalić się świetnymi warunkami do życia i rozwoju, przede wszystkim osobistego. A to jest coś, o czym może pomarzyć wiele społeczeństw. Powinniśmy doceniać drobnostki, które nas otaczają, choćby to, że mamy wszędzie asfalt. Państwa Azji Środkowej często nie posiadają go między miastami. Inną kwestią są warunki do życia. W Kazachstanie np. latem jest +40 st. C, a zimą -40 st. C. Przepięknie to doświadczyć, ale żyć jest tam niezwykle trudno.

Plusy za miejsce na mapie

WP

Czarek chwali pozytywne usytowanie Polski na mapie. Dostrzega na plus to, że nasza pogoda jest naprawdę łagodna, że w naszym kraju nie ma pustyni, nie unosi się pył, że nie musimy borykać się z pogodą monsunową, a co za tym idzie z tsunami czy tropikalnymi tajfunami, że możemy być spokojni, bo nie grozi nam trzęsienie ziemi, bo nasz kraj nie leży na złączeniu płyt tektonicznych, a w pobliżu nie ma żadnego wulkanu. Jego zdaniem to coś na co wprawdzie nie mamy wpływu, ale powinniśmy doceniać.

Podróżnik zwraca również uwagę na brak świadomości ekologicznej i różnice kulturowe.

– Każdy świadomy, podróżujący człowiek, zdaje sobie sprawę, że ludzie, których spotyka na swojej drodze, wychowani zostali i żyją w innej kulturze. Nie potrafię jednak zaakceptować pewnych sytuacji. Gdy ktoś stoi pół metra koło śmietnika i wyrzuca śmieci pod nogi, pluje, charcha w restauracji – to nie jest różnica kulturowa, tylko jej brak. Najlepszym przykładem są Chiny. To, że wyrzucają odpadki pod nogi, to jeszcze nic. Gdy kupujesz choćby mały soczek w kartoniku, to jest on zapakowany w 5 torebek foliowych. Po co? Dlaczego? Spotkałem się wielokrotnie z tym, że gdy pytałem o kosz na śmieci, to oni patrzyli na mnie jak na idiotę. Poprosili, żebym im to dał, po czym wyrzucali wprost na ziemię. A gdy go podnosiłem, to byli jeszcze bardziej zdumieni i nie wiedzieli, co powiedzieć. Kilka razy udało mi się też jechać autokarem i ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, kierowca zatrzymywał się w połowie drogi i wprost na pobocze wyrzucał wszystkie nieczystości. Oni potrafią śmieci wyrzucać wprost z okien własnych mieszkań. Myślę, że to właśnie w tych krajach powinno się mówić o ochronie środowiska, bo w tej części świata ludzie mają z tym wielki problem – podkreśla.

WP

Możemy się uczyć

Dla blogera dostęp do edukacji jest niezwykle ważny. To dla niego numer 1. My, Polacy, zaczynamy naukę od czasów przedszkolnych, a w krajach trzeciego świata dzieci często nie mają do niej dostępu. Zwraca uwagę również na to, że w większości przypadkach nie musimy walczyć o byt, tylko możemy się realizować czy wykonywać pracę, którą lubimy.

– Widziałem pięcio-, sześcioletnie dzieci, które ciężko pracowały jako kelnerzy w restauracjach. Tutaj, gdzie jestem, na ulicach można spotkać street foodowe jedzenie, sprzedają je dzieci, które naprawdę, mówiąc wprost, zasuwają. Z czego to wynika? Bo rodziców najzwyczajniej nie stać na to, żeby ich latorośle poszły do szkoły i serce się kraje, gdy widzisz to na co dzień. Inną kwestią jest to, że w krajach, które teraz odwiedziłem, ludzie pracują ponad siły. Oczywiście u nas w Polsce również są tacy, którzy ledwie wiążą koniec z końcem, ale u nas to jest mniejszość. A tutaj mniejszością są wykształceni specjaliści, którzy mają zawód i dobrze płatną pracę – mówi Stacewicz.

Nasz paszport ma ogromną moc

Podróżnik zauważa również, że my, Polacy, możemy zwiedzić cały świat i nie jest to przywilej zarezerwowany dla garstki najbogatszych ludzi.
– Moja znajoma Iranka, którą poznałem na couchsurfingu, od trzech lat próbuje dostać się na studia do Niemiec, uczy się historii tego kraju, zna perfekcyjnie niemiecki i to wciąż za mało, ciągle nie może uzyskać wizy. Nawet nie zdajemy sobie sprawy jaką moc ma nasz paszport, a to dzięki organizacjom, do których należy nasz kraj i oczywiście strefy Schengen – podkreśla Stacewicz.

Wśród argumentów na korzyść mieszkania w Polsce pojawia się także dostęp do bieżącej wody, stałe dostawy prądu, czyste i zadbane toalety bez niebezpieczeństwa spotkania w nich skorpiona, węża czy jadowitego pająka, czy asfaltowe drogi.

– Jeśli ktokolwiek jeszcze kiedyś będzie narzekał na nasze polskie drogi, to zapraszam na Wschód. Tutaj o asfalcie można pomarzyć. Sieć dróg ekspresowych to… 40 km odcinek między stolicą a częścią miasta. Jechałem dziurawą, polną drogą tirem przez rosyjski step z uzbeckim kierowcą prędkością 10 km na godzinę. Podobnej jakości trakt oplata Morze Kaspijskie – dzieli się swoimi doświadczeniami.

Im ktoś ma mniej, tych chętniej się dzieli

Choć czasami doskwiera mu brak europejskich wygód – nie zamierza przerywać swojej wyprawy. Co więcej, zauważa, że te refleksje mógł poczynić tylko dlatego, że wybrał właśnie taki a nie inny sposób zwiedzania świata.

– Gdy podróżuje się budżetowo, czyli autostopem, to jesteś zdany na mieszkańców. Nocowałem często u ludzi, którzy widząc mnie, gdy samotnie przemierzałem jakąś drogę z wielkim plecakiem, zapraszali mnie do siebie, dzieląc się tym, co mieli i oferując dach nad głową. Mogłem zobaczyć, jak wygląda ich codzienne życie, z czym muszą się mierzyć. Mogłem się na własne oczy przekonać, że coś jest w powiedzeniu, że im ktoś ma mniej, tych chętniej się dzieli – zauważa bloger.

Podczas niemal półrocznej wyprawy podróżnik ma wiele różnych przemyśleń, chyba najbardziej zaskakujące są właśnie te, że mając tak wiele, wciąż narzekamy. Mówimy, że szklanka jest do połowy pusta a nie pełna. Zatracamy się w naszym zapatrzeniu na Zachód.

– Naprawdę zacząłem doceniać coś, czego do tej pory nie dostrzegałem. Nigdy nie byłem jakimś tam patriotą. Raczej mówiłem o sobie, że jestem internacjonalistą, a granice, to sztuczna kreska narysowana na mapie. Uważam, że ludzie są jednakowi, tylko wychowali się w innej kulturze i w innych warunkach. To nas różni, ale rodzimy się i umieramy tacy sami. Ale gdy zobaczyłem, jak ludzie tutaj żyją, pomyślałem: Nie mamy jednak tak najgorzej w tej Polsce.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz też: W wieku 50 lat po raz pierwszy wyjechała za granicę. Nigdy nie jest za późno na zmiany!

WP
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP