WP Turystyka

  
Polecane
Tematy

Na Islandii obudził się groźny wulkan. Skutki erupcji mogą być katastrofalne

Po 290 latach uśpienia przebudził się Öraefajökull, jeden z największych wulkanów na Islandii. Od kilku miesięcy występują trzęsienia ziemi, a z wielu kilometrów czuć zapach siarki. Lokalne władze przygotowują się na najgorsze.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Wulkan leży pod największym w Europie lodowcem Vatnajoekull w południowo-wschodniej części Islandii
Wulkan leży pod największym w Europie lodowcem Vatnajoekull w południowo-wschodniej części Islandii (Shutterstock.com)

Od kilku miesięcy naukowcy z krajów skandynawskich i Islandii informują o wstrząsach i podwyższonej temperaturze pod pokrywą lodową skrywającą wulkan Öraefajökul.
– Najwyraźniej zaczyna się budzić. W pobliżu odczuwalne są wstrząsy ziemi i inne rodzaje aktywności sejsmicznej. Spod pokrywy lodowej spływa woda, czuć siarkę - powiedział uniwersytecki sejsmolog Reynir Bödvarsson w rozmowie ze szwedzką telewizją SVT Nyheter.

Ostatni trzęsienie, wynoszące 3,6 stopnia, było odczuwalne 9 lutego br. w rejonie kaldery wulkanu Öraefajökull. Następnie nastąpiło ponad 10 wstrząsów wtórnych. Było to najsilniejsze trzęsienie ziemi od czasu, gdy zaczęto monitorować wulkan w 1976 r. Ostatni raz do erupcji doszło w 1728 r. Jeżeli wybuchnie, przewiduje się, że cała wyspa zostanie przykryta warstwą popiołów, a konsekwencje będą odczuwalne również w Europie.

Zobacz, jak wygląda czynny wulkan z bliska:

Najczarniejsze scenariusze przewidują, że tony popiołów doprowadziłyby do wulkanicznej zimy, skażenia środowiska, spadku temperatury, a także śmierci ludzi i zwierząt.
Mieszkańcy wyspy są przerażeni na myśl o tym. I choć nie ma stuprocentowej pewności, że się tak stanie, to już zostali pouczeni o właściwych metodach ewakuacji w razie wybuchu. Aktualne informacje na temat sytuacji mogą obserwować na stronie icelandmonitor.mbl.is.

Öræfajökull to najwyższy szczyt na Islandii. Mierzy 2110 m n.p.m. i jest otoczony lodowcami. Jego erupcje zarejestrowano w 1362 i 1728 r. Jeśli nadejdzie kolejna, to można się spodziewać paraliżu komunikacyjnego na europejskim niebie podobnego do tego, który miał miejsce w kwietniu 2010 r. Wtedy, po wybuchu wulkanu Eyjafjallajökull, na kilka dni wstrzymano ruch lotniczy w wielu krajach.

Polub WP Turystyka
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.