Trwa ładowanie...

Ponad 3 tys. euro za oddanie moczu. Dotkliwa kara na Sycylii

Kiedy przebywamy w pełnym słońcu, musimy pić dużo wody. A kiedy przyjmujemy dużo płynów, logiczne jest, że musimy pozbyć się ich nadmiaru. Trzeba jednak uważać, gdzie się oddaje mocz, ponieważ można otrzymać słony rachunek.
Share
Mundurowi zainterweniowali, myśląc początkowo, że mają do czynienia z piromanem
Mundurowi zainterweniowali, myśląc początkowo, że mają do czynienia z piromanemŹródło: Shutterstock.com
d408ov1

Przekonał się o tym pewien 51-letni turysta z Rzymu, który zwiedzając swój kraj trafił do sycylijskiej prowincji Agrigento. Celem jego wycieczki był biały klif zwany Scala dei Turchi (wł. schody Turków), gdzie w swoim czasie mieli chronić się przed sztormami tureccy piraci. Rzymianin nie dotarł jednak do celu.

Żeby zaoszczędzić nieco pieniędzy, mężczyzna nie zdecydował się na wyjęcie samochodu i wszędzie podróżował komunikacją miejską. Pechowo dla niego autobus zatrzymuje się dopiero w Porto Empedocle, które jest oddalone od Scala dei Turchi o 5 km. Turysta postanowił jednak pokonać tę trasę na piechotę.

d408ov1

W pewnym momencie poczuł nagłą potrzebę fizjologiczną, a obok drogi nie było żadnego lokalu lub toalety, gdzie mógłby tę potrzebę zrealizować. "Szedłem tak godzinę, ale mam już 50 lat i wytrzymałość nie jest już taka co u dwudziestolatka" – mówił w rozmowie z lokalną prasą.

   Shutterstock.com
Źródło: Shutterstock.com

Gdy znalazł się w ustronnym miejscu, osłoniętym wysokimi gałęziami, turystę zauważyli przejeżdżający właśnie karabinierzy. Zainterweniowali, myśląc początkowo, że mogą mieć do czynienia z piromanem, ale wyprowadzeni z błędu nie odpuścili rzymskiemu turyście.

Mężczyzna trafił na 2 godziny do aresztu w Porto Empedocle, gdzie usłyszał zarzut postępowania sprzecznego z porządkiem publicznym. Według lokalnego prawa grozi za to nawet do 10 tys. euro, ale mundurowi przyznali rzymianinowi najniższą możliwą karę, czyli 3333 euro (ok. 14 500 zł).

d408ov1

51-latek przyznaje, że postąpił niewłaściwie, ale nie zgadza się z wysokością mandatu. "Jeśli grzywna wyniosłaby 200 euro, nie byłbym nawet zły, ale 3333 euro to szaleństwo. Tu potrzebny jest zdrowy rozsądek" – narzeka mężczyzna i dodaje: "Zarabiam 1200 euro, więc to sikanie kosztowało mnie trzy miesięczne pensje. Za te same pieniądze mógłbym wypożyczyć Porsche".

Rozżalony turysta podsumował to wszystko słowami: "Zepsuli mi jedyne wakacje w roku, a teraz przez kilka miesięcy będę musiał pracować na spłatę tego mandatu. Nigdy nie wrócę na Sycylię. W ciągu czterech dni widziałem zachowania o wiele bardziej skandaliczne, wobec których nie były wyciągane żadne konsekwencje".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz też: Porażające odkrycie w toalecie. Pracowników lotniska zamurowało

d408ov1

Podziel się opinią

Share
d408ov1
d408ov1