EgzotykaSan Escobar nie istnieje, ale San Cristóbal y Nieves owszem

San Escobar nie istnieje, ale San Cristóbal y Nieves owszem

San Escobar nie istnieje, ale San Cristóbal y Nieves owszem
Źródło zdjęć: © flickr.com, licencja 2.0 | Patrick Nouhailler

Właśnie to państwo miał na myśli szef MSZ, informując media, że rozmawiał z przedstawicielem dyplomatycznym San Escobar. Jest jeszcze wiele innych, pięknych miejsc, których nazwy zaczynają się od przedrostka "San". Nie tylko minister Waszczykowski miło spędziłby w nich czas. Części na pewno nie znasz, zobacz koniecznie!

Nie bądźmy zbyt srodzy dla ministra Waszczykowskiego. Kto z was słyszał o San Cristóbal y Nieves ze stolicą w Basseterre? Karaibskie, górzyste wyspy, które w języku polskim funkcjonują jako Saint Kitts i Nevis, leżą w rejonie Małych Antyli i razem tworzą najmniejsze środkowoamerykańskie państwo – jego powierzchnia wynosi 261 km. Obie wyspy mają fascynującą historię, najpierw były koloniami francuskimi, a potem angielskimi. Jak wszystkie Karaiby kuszą rajskimi plażami, słońcem przez cały rok i wymarzonymi warunkami do uprawiania sportów wodnych. Wybierzecie się?

1 / 5

San Blas

Obraz
© Shutterstock.com | Christian Wilkinson

Wyspy San Blas – jedna z największych atrakcji Panamy – promują się tym, że jest ich 365. Jedna na każdy dzień roku. Czy można sobie wyobrazić wspanialszy slogan reklamowy? Naprawdę jest ich ciut więcej, bez względu jednak na to wciąż pozostają jednym z najwspanialszym miejsc na wakacje, nie tylko w Środkowej Ameryce. Około 40 z nich jest zamieszkanych przez Indian Kuna, którzy szczycą się unikalną kulturą i barwnym, tradycyjnym rękodziełem. Tutejsze plaże wyglądają jak z pocztówki, rafy koralowe zapierają dech w piersiach, a pogoda rozpieszcza.

2 / 5

Sandomierz

Obraz
© Shutterstock.com | whitelook

„Polski Rzym”. Położony na siedmiu wzgórzach, skrywający bogactwo zabytków i architektonicznych perełek. Wokół zwieńczonego imponującą attyką XIV-wiecznego ratusza, który jest sercem sandomierskiej starówki, pedałuje często polski Sherlock Holmes, telewizyjny ojciec Mateusz. Pod brukowanymi uliczkami, kamienicami i rynkiem jednego z najpiękniejszych polskich miast ciągną się wielokilometrowe korytarze. Według legend biegną one pod dnem Wisły aż do zamku w Baranowie. Podobno to one uratowały miasto przed najazdem tatarów. Choć, ściślej rzecz ujmując, nie tyle same korytarze, co dzielna kobieta, Halina Krempianka. Jeśli chcecie poznać tę i wiele innych barwnych historii klejnotu województwa świętokrzyskiego, czym prędzej wybierzcie się na weekend do Sandomierza.

3 / 5

San Vincenzo

Obraz
© Shutterstock.com | RiumaLab

Urokliwy port jachtowy położony na toskańskim wybrzeżu wyróżnia się na tle innych włoskich kurortów. Zachwyca kameralną atmosferą, spokojem i faktem, że wciąż nie jest zadeptany przez turystów. Miasteczko położone jest w prowincji Livorno i zamieszkuje je zaledwie 6,5 tys. osób. Czaruje toskańskim słońcem, wąskimi, malowniczymi uliczkami, maleńkimi, starymi kościołami i złocistymi plażami. Jednocześnie jest świetnym punktem wypadowym do Pizy, Sieny i Florencji.

4 / 5

San Francisco

Obraz
© Shutterstock.com | Luciano Mortula

Przyciąga jak magnes. Wietrzne miasto, którego się nie zwiedza, lecz się w nie wsiąka. Położone na Zachodnim Wybrzeżu USA, rozciągające się na 42 wzgórzach oblepionych czarownymi wiktoriańskimi domkami. Słynące z najbardziej stromych ulic na świecie (oraz jednej najbardziej krętej, Lombard Street). Mekka hipisów i ruchu LGBT. Synonim amerykańskiego luzu i fermentu intelektualnego. Te określenia można mnożyć w nieskończoność. Bez wątpienia San Francisco, z jego najbardziej rozpoznawalną atrakcją mostem Golden Gate Bridge, jest marzeniem wielu. Gdy się je spełni, chce się je realizować w nieskończoność.

5 / 5

San Marino

Obraz
© Shutterstock.com | Laborant

To miejsce udowadnia, że małe jest piękne. Enklawa na terytorium Włoch, o wielkości połowy Torunia, jest szóstym najmniejszych państwem świata – jego granice mają zaledwie 39 km długości. Republika, która co roku przyciąga rzesze podróżnych, ceni swoją niezależność, wolną od bezrobocia czy długu publicznego. Utrzymuje się głównie z turystyki i… emisji znaczków pocztowych. Stolicą państwa jest miasto San Marino, którego centrum położone jest na szczycie Monte Titano. To dlatego prawie nie posiada rdzennych mieszkańców, wszyscy mieszkają niżej, w małych miejscowościach na stoku.

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (131)