WP

Spalony kościół powstanie z popiołów. W Białymstoku na... Syberii

Polonii na całym świecie udało się uzbierać pieniądze na odbudowę drewnianego zabytkowego kościółka, który spłonął dwa lata temu w małej wsi niedaleko Tomska. Był dla mieszkających tam potomków Polaków czymś o wiele więcej niż miejscem nabożeństw.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Wieś została założona w 1898 r. przez polskich imigrantów z wileńskiej, siedleckiej i grodzieńskiej guberni
Wieś została założona w 1898 r. przez polskich imigrantów z wileńskiej, siedleckiej i grodzieńskiej guberni (belostok-catholic.ru)
WP

Białystok w środku tajgi, 180 km od Tomska w Zachodniej Syberii to mała wioska, licząca obecnie 240 mieszkańców, z pochodzenia Polaków, Rosjan, Ormian. Jest klub wiejski, którym zawiaduje pani Ałła, przedszkole i szkoła początkowa, biblioteka, sklep... Był i drewniany kościół pw. św. Antoniego Padewskiego, stojący na wzgórzu, w otoczeniu cedrów i jodeł, malowniczo wpisany w krajobraz. Chodzili do niego wszyscy - i katolicy, i prawosławni. Choć msze odprawiane były po rosyjsku, to słychać w nim było także polskie słowa. Pod figurą św. Antoniego babuszki szeptały modlitwy jeszcze sprzed I wojny światowej. Latem bawiły się dzieci z całej okolicy, bo właśnie w kościele organizowane były dla nich wakacyjne obozy.

belostok-catholic.ru
Podziel się

"Naszych Polaków zostało tu już bardzo mało"

WP

Dla mieszkańców Białegostoku kościół był nie tylko miejscem modlitwy i spotkań, ale namacalnym symbolem polskości, pamięci o korzeniach, więzi z przodkami. Na blogu Agnieszki Kaniewskiej, która podróżuje do Rosji od lat i na Syberii prowadzi badania naukowe, można przeczytać relację m.in. Anny Lekarewicz, z domu Grik, która przez 12 lat opiekowała się kościołem: "Naszych Polaków zostało tu już bardzo mało. Starsi poumierali, młodzi powyjeżdżali. Tu urodził się mój ojciec i urodziła się moja matka. Tata z 1904 r., mama z 1908 r. Moi dziadowie tu przyjechali. Ja jestem Sybiraczka. Mój dziadek, tato mojej mamy robił okna w tym kościele. A sam kościół budowali wszyscy, malowali, wszystko robili".

belostok-catholic.ru
Podziel się

Rzeczywiście, wieś została założona w 1898 r. przez polskich imigrantów z wileńskiej, siedleckiej i grodzieńskiej guberni. Do Rosji trafili oni na podstawie reformy agrarnej Piotra Stołypina. Pojechali dobrowolnie, za chlebem.
Kościół wznieśli własnymi rękami w 1908 r., uroczyście poświęcili w 1910. Miał wieżę, dwie zakrystie, 14 okien i 5 drzwi.

ZOBACZ TEŻ: Mroczna zima na Syberii. "Czy tak wygląda śnieg w piekle?"

WP

Dzwon na wieżę ofiarował proboszcz tomskiej parafii

Kościół przez ponad sto lat był cichutkim świadkiem historycznych zawirowań. Najpierw "syberyjskiego snu", kiedy ludzie migrowali tu w poszukiwaniu ziemi, by wykarmić rodziny. Potem - wybuchu I wojny światowej, poborów do wojska; wojny przeciw religii w latach 20. W 1931 r. kościół został zamknięty, ale mieszkańcom udało się go uratować od rozbiórki. Najbardziej tragiczny czas to lata 1937-38, aresztowanie i rozstrzelanie w ramach tzw. polskiej akcji NKWD prawie wszystkich mieszkańców wsi w wieku od lat 16 do 60.

belostok-catholic.ru
Podziel się
WP

Latem 1938 r. kościół został rozgrabiony, meble zarekwirowano na potrzeby kołchozu. W czasie II wojny światowej z budynku zrobiono magazyn na zboże, a po 1945 r. pełnił on funkcję miejscowego klubu. Dopiero w latach 90. XX w. parafianom udało się odzyskać świątynię. Jej ponowne poświęcenie odbyło się 13 czerwca 1998 r.

belostok-catholic.ru
Podziel się

Spłonął doszczętnie

Agnieszka Kaniewska trafiła do syberyjskiego Białegostoku w związku ze swoją pracą naukową i jeździ tam regularnie. Spędziła tam Wielkanoc w 2017 r. Przyjechała razem z ojcem Krzysztofem Korolczukiem SJ, który opiekuje się parafią i z młodzieżą z Tomska. Uczestniczyli w liturgii paschalnej, jak się miało okazać - ostatniej przed pożarem.

WP
belostok-catholic.ru
Podziel się

- Jeszcze 16 kwietnia można było poczuć w nozdrzach zapach drewna, wilgoci odchodzącej zimy i rodzącej się wiosny, które przenikały świątynię. Jeszcze w Wielkanoc zabrzmiały stare polskie utwory... Jeszcze w tę Wielkanoc... do kościółka w Białymstoku przyszedł Chrystus, i w swoich przebitych dłoniach przyniósł nadzieję, miłość i pokój - pisała na blogu Agnieszka Kaniewska.

belostok-catholic.ru
Podziel się
WP

Dwa dni później przyszła druzgocąca wiadomość. W nocy z 18 na 19 kwietnia 2017 r., o godz. 4 nad ranem wybuchł pożar. Strawił cały drewniany budynek, do fundamentów. Na pogorzelisku ocalały tylko pojedyncze przedmioty: fragmenty dzwonu z napisem "Dziewica Maria", metalowy krzyż z wieżyczki i figura Matki Boskiej, która stała przed kościołem. Mieszkańcy wsi polewali ją wodą przez kilka godzin (kiedy już zobaczyli, że reszty nie da się uratować) i tak ocalili od płomieni. Przyczyną pożaru było spięcie elektryczne.

belostok-catholic.ru
Podziel się

Syberyjski Białystok - zmartwychwstanie

To był cios. Kościół w Białymstoku był jednym z dwóch ostatnich, funkcjonujących drewnianych budynków sakralnych na Syberii, wybudowanych na początku XX w. przez Polaków (drugi znajduje się w polskiej wiosce Wierszyna, w irkuckim obwodzie). Agnieszka Kaniewska mówi, że przede wszystkim był miejscem pamięci o przodkach, swoistą więzią z ich ojczyzną - wymarzonym krajem, z którego przywędrowali ich dziadowie, pradziadowie. Dlatego zainicjowała zbiórkę funduszy na odbudowę kościoła.

Organizacją akcji "Syberyjski Białystok - zmartwychwstanie" zajęła się parafia katolicka p.w. Matki Bożej Królowej Różańca Świętego w Tomsku, prowadzona przez jezuitów i aż do końca kwietnia 2019 r. zbierała pieniądze. W ideę angażowali się nie tylko duchowi i parafianie z Tomska, ale też historycy, szkoły, instytucje, Polonia rozsiana po całym świecie.

belostok-catholic.ru
Podziel się

- Odbudowa kościoła to nie tylko kwestia wiary - ta nawet bez kościoła jest tutaj widoczna - przekonywał ojciec Wojciech Ziółek. - To także kwestia polskości, bo to zawsze był polski kościół. Polskości w sensie wierności wartościom, tradycjom, otwartości, odwagi. Ci, którzy przybyli na Syberię, nie obawiali się utraty swojej tożsamości.

Początkowo zakładana kwota zbiórki to było 150 tys. euro (ok. 645 tys. zł), ale projekt okazał się za drogi i został zmieniony. Według nowego na realizację inwestycji wystarczy 110 tys. euro (ok. 475 tys. zł). W ostatnich dniach kwietnia Agnieszka Kaniewska mogła z radością obwieścić: - Udało się! Zebraliśmy całą kwotę!

Wizualizacja / belostok-catholic.ru
Podziel się

Dodaje, że prace budowlane ruszą latem, kiedy ziemia rozmarznie. Nowy kościół będzie drewnianym jednopiętrowym obiektem z wieżyczką. We wnętrzu zostanie wydzielona część modlitewna oraz zaplecze. Strych, oprócz funkcji magazynku, będzie pełnił latem rolę miejsca noclegowego. Konstrukcja nawiązywać będzie do pierwowzoru z początku XX w. Ewentualna nadwyżka zebranych środków zostanie przeznaczona na stworzenie miejsca rekreacji dla dzieci i młodzieży z wioski oraz na dom modlitwy we wsi Kriwoszejno - centrum rejonu.

Najbliższy plan to: podpisanie umowy z wykonawcą, gromadzenie materiałów budowlanych, postawienie fundamentów i drewnianej konstrukcji z klejonych bali. Zakończenie prac planowane jest na późną jesień, a marzeniem jest Boże Narodzenie już w nowym kościółku.

Więcej o akcji i życiu społeczności syberyjskiego Białegostoku na stronie: belostok-catholic.ru.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Turystyka
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP