Spektakularne widoki i świstaki na szlaku. To miejsce nie potrzebuje reklamy
Południowy Tyrol nie potrzebuje reklamy. Kto raz tu trafił latem, ten wraca. Nie ze względu na piękne foldery i rabaty w spa, ale dla szlaków, które pachną żywicą, dla zimnego strumienia zamiast basenu i dla prostych obiadów w górskich gospodach. To miejsce, gdzie rowerowe ścieżki biegną przez sady jabłoniowe, a świstaki naprawdę gwiżdżą z kamieni.