Niebezpieczne kraje wakacyjne. Sprawdzamy, dlaczego odradza się je na urlop

Planujesz urlop w takich krajach, jak Turcja czy Tajlandia? Zanim wyjedziesz dowiedz się, czy jest tam bezpiecznie lub które rejony są odradzane przez polskie MSZ. Podpowiadamy też, w których miejscach sytuacja się ustabilizowała.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
W przypadku Turcji, Polakom przebywającym w wakacyjnych miejscach (np. kurorty na Riwierze Tureckiej), MSZ zaleca zachować szczególną ostrożność
W przypadku Turcji, Polakom przebywającym w wakacyjnych miejscach (np. kurorty na Riwierze Tureckiej), MSZ zaleca zachować szczególną ostrożność (Shutterstock.com)
WP

Ministerstwo Spraw Zagranicznych umieszcza na swojej stronie informacje dotyczące państw, w których sytuacja jest niespokojna. Znajdują się na niej m.in.: Ukraina, Tunezja, Egipt, Turcja, Francja czy Wielka Brytania. Czy rzeczywiście powinniśmy obawiać się jeździć do krajów wymienionych na stronie ministerstwa i jak do alertów podchodzą biura podróży?

– Ostrzeżenia mają wyłącznie charakter rekomendacji i nie są wiążące dla biur podróży. Same decyzje o kontynuowaniu lub odwołaniu wyjazdu najczęściej podejmują po zbadaniu tematu, czyli po rozmowach z hotelarzami czy rezydentami – mówi Klaudyna Mortka z portalu Wakacje.pl.

W jej ocenie komunikaty często straszą turystów, a na miejscu nie dzieje się nic nadzwyczajnego. – Ostrzeżenia najczęściej pojawiają się dopiero po jakimś wydarzeniu, jak w przypadku Tunezji, w której przez 3 lata było bardzo spokojnie, ale alert dalej widniał na stronie MSZ. W mojej ocenie potrzebna jest dyskusja resortu z przedstawicielami branży turystycznej i turystami. Dzięki temu urlopowicz mógłby łatwiej podjąć decyzję odnośnie wyjazdu. Warto mieć na uwadze, że różne kraje dają inne rekomendacje – komentuje Mortka.

WP

Turcja – cały kraj objęty ostrzeżeniem

WP

Ministerstwo kategorycznie odradza naszym rodakom wyjazdów do wschodniej i południowo-wschodniej części tego kraju (granica z Syrią i Irakiem), gdzie toczą się działania zbrojne. Są to mało turystyczne rejony, do których biura podróży nie wysyłają urlopowiczów. Jednak resort ostrzega też przed wyjazdami do pozostałych miejsc w Turcji. W całym państwie utrzymuje się zagrożenie atakami terrorystycznymi. Polakom przebywającym w wakacyjnych rejonach, jak np. Riwiera Turecka, MSZ zaleca zachować szczególną ostrożność.

Jak sytuację w Turcji komentuje ekspert ds. Bliskiego Wschodu i terroryzmu? – W operacjach antyterrorystycznych chwytanych jest nie kilku, ale czasem kilkudziesięciu członków organizacji terrorystycznych w jednej akcji. Do zamachów, głównie na lokalnych funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa dochodzi w tych krajach regularnie – mówi w rozmowie z WP dr Wojciech Szewko.

Na wielu forach można przeczytać, że sytuacja w kurortach jest stabilna. "Mieszkam w Alanyi, jestem polskim pilotem wycieczek. Jest tu bezpiecznie. Pracuję, wychodzę z domu, przesiaduję w restauracjach, spotykam się z przyjaciółmi. Spokojnie i bez obaw wyruszam z turystami w trasę" - brzmi jeden z wpisów.

Zobacz też: Kulodporny mur otoczy wieżę Eiffla

WP

Egipt – popularne kurorty wciąż bezpieczne

Ostrzeżenie w przypadku Egiptu pochodzi z 11 kwietnia 2017 r. Jest ono wynikiem wprowadzonego 10 kwietnia 2017 r. stanu wyjątkowego na terytorium całego kraju oraz, tak jak w przypadku Turcji, utrzymującego się zagrożenia zamachami terrorystycznym. – W Egipcie, a konkretnie na Synaju i na Pustyni Zachodniej, trwa regularna wojna partyzancka, w której armia używa broni pancernej i lotnictwa, podobnie na wschodzie Turcji i w Tunezji przy granicy z Algierią – informuje Szewko. Jest też pozytywna informacja dla turystów. MSZ odradza podróży do Egiptu, ale z wyłączeniem wyjazdów grupowych do miejscowości turystycznych nad Morzem Czerwonym, takich jak: Hurghada, Al-Dżuna, Safadża, Marsa Alam oraz Szarm el-Szejk.

WP
MSZ
Podziel się

Tajlandia – zagrożenie terrorystyczne na terenie całego kraju

WP

Najchętniej odwiedzane przez Polaków państwo w Azji, Tajlandia, jest mniej bezpieczna niż się wielu wydaje, dlatego MSZ zaleca zachować szczególną ostrożność udającym się tam osobom. Zagrożenie terrorystyczne występuje na terenie całego kraju. Najgorzej jest w południowych prowincjach - Pattani, Yala, Narathiwat i Songkhla - regularnie dochodzi w nich do ataków bombowych i strzelanin. Do incydentów może dochodzić również w Bangkoku, na wyspie Phuket i w popularnych turystycznych miejscowościach: Krabi czy Hua Hin.

Ukraina – na wschodzie kraju wciąż wysokie zagrożenie

Mimo że Polacy chętnie odwiedzają Lwów, a dzięki uruchomieniu tanich połączeń coraz częściej także Kijów, Ukraina w dalszym ciągu jest mało bezpiecznym kierunkiem. O ile na zachodzie i w centrum kraju jest spokojnie, o tyle na wschodzie zdecydowanie nie. W obwodach donieckim i ługańskim wciąż utrzymuje się bardzo napięta sytuacja. Dlatego MSZ na swojej stronie zdecydowanie odradza udawania się w te rejony, a Polaków, którzy tam są, wzywa do ich natychmiastowego opuszczenia. Resort zaleca też niepodróżowanie na teren Półwyspu Krymskiego.

Shutterstock.com
Podziel się

Wielka Brytania, Francja i Belgia – w dalszym ciągu trzeba uważać

We wszystkich tych trzech państwach, choć w mniejszym stopniu niż np. pół roku temu, wciąż istnieje zagrożenie atakami terrorystycznymi. Dlatego obowiązuje w nich 2 w 3-stopniowej skali alert. Są też wyjątki – przykładowo w Belgii utrzymano 3 poziom zagrożenia dla niektórych miejsc. Warto podkreślić, że w przypadku Francji zniesienie stanu wyjątkowego stało się możliwe dzięki wejściu w życie ustawy antyterrorystycznej. Oznacza to, że będzie możliwe zastosowanie przepisów, dopuszczalnych wcześniej tylko w sytuacjach nadzwyczajnych.

Na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych, w zakładce "ostrzeżenia dla podróżujących", widnieją też takie państwa, jak Malezja, Indonezja, Filipiny, Etiopia, Liban, Iran, Portoryko, Karaiby, Kuba, Mjanma, obie Koree, Wenezuela, Indie, Gwinea Bissau, Wybrzeże Kości Słoniowej, oraz Demokratyczna Republika Konga. Widnieją tam z powodu napiętej sytuacji politycznej lub przykrych skutków żywiołów, jak huragany.

Tunezja – MSZ łagodzi ostrzeżenie

Tunezja do niedawna była uważana za turystyczną mekkę. Ten obraz zniszczyły m.in. rewolucja oraz dwa zamachy z 2015 r. Jednak, jak wskazuje na swojej stronie MSZ, "miejscowe siły bezpieczeństwa podejmują zdecydowane działania i od 2016 r. nie doszło w Tunezji do zamachu terrorystycznego wymierzonego w turystów." Dlatego w sierpniu 2017 r. resort zmienił ostrzeżenie "nie podróżuj" na "ostrzeżenie przed podróżą". Co ciekawe, nasz resort podjął tę decyzję jako ostatni w Europie.

Tel Awiw / Shutterstock.com
Podziel się

Izrael – turyści mogą czuć się bezpiecznie

W ostatnich latach Izrael cieszy się ogromną popularnością ze strony turystów i nie doświadczają oni żadnych poważniejszych incydentów. Choć MSZ ostrzega przed podróżami do wybranych miejsc w tym kraju (chodzi przede wszystkim o Jerozolimę, miasta na Zachodnim Brzegu Jordanu i terytorium strefy Gazy), urlopowicze mogą się czuć bezpiecznie na większości terytorium tego kraju - zwłaszcza w Tel Awiwie, Ejlacie czy Hajfie.

Jechać czy odwołać wyjazd?

Czy rzeczywiście powinniśmy obawiać się wyjazdów do wyżej wymienionych krajów? MSZ informuje na swojej stronie, że "dokłada wszelkich starań, aby ostrzeżenia dla podróżujących były rzetelne, wyczerpujące i aktualne. Mają one jednak charakter wyłącznie informacyjny". Należy więc traktować je poważnie, ale czy trzeba odwoływać wyjazd np. do Tunezji, ponieważ kilka lat wcześniej miał miejsce zamach? Na to pytanie musi odpowiedzieć sobie każdy turysta indywidualnie.

W podobnym tonie komentuje to Klaudyna Mortka. – Turysta powinien sam podjąć decyzję, czy chce się udać na wakacje do danego miejsca. Zanim to zrobi, otrzymuje od nas kompleksowe informacje na temat bieżącej sytuacji w danym kraju czy kurorcie – mówi rzecznik prasowy z portalu Wakacje.pl.

Jednak dr Wojciech Szewko przestrzega, że w krajach wymienionych w ostrzeżeniu MSZ policja i służby bezpieczeństwa likwidują kilka spisków terrorystycznych miesięcznie. – To że od dawna nie doszło w tych krajach do zamachu wymierzonego w zachodnich turystów oraz to, że na szczęście działania partyzanckie są ograniczone geograficznie nie oznacza, że zagrożenia nie ma – ocenia ekspert ds. Bliskiego Wschodu i terroryzmu.

Przed podróżą warto zarejestrować się w systemie Odyseusz. Dzięki temu, w razie zagrożenia, resort będzie wiedzieć, że przebywamy na terenie danego państwa.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

WP
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP