Trwa ładowanie...
ycipk-1w8d45

Wiza do Iranu. Jak nie dać się oszukać

Iran to bajkowa architektura, bezkresne przestrzenie i wyjątkowi ludzie. Jednak żeby tam się dostać, trzeba wyrobić wizę. Jak się okazuje o oszustwo bardzo łatwo. Podpowiadamy, jak zdobyć wymagane dokumenty nie przepłacając.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Iran to bajkowa architektura
Iran to bajkowa architektura (Shutterstock.com)
ycipk-1w8d45

Iran z roku na rok jest coraz popularniejszym kierunkiem turystycznym i lata tam coraz więcej Polaków. W 2016 r. tę republikę islamską odwiedziło 10 mln osób z różnych części świata, a jeszcze pięć lat wstecz turystów było trzy razy mniej.

Nic więc dziwnego, że interesują się nim nowi przewoźnicy, także z Europy. Według tego samego portalu jeszcze w tym roku węgierski Wizz Air chce otworzyć połączenie do Teheranu (z Budapesztu). Poza nim uruchomieniem lotów są też zainteresowane Iran Air oraz Mahan Air. Dzięki temu ceny biletów lotniczych z pewnością spadną, bo na razie nie są zbyt niskie (średnio ponad 1000 zł w dwie strony). Chociaż... zawsze można pokusić się o upolowanie korzystnej promocji. Np. Azerbaijan Airlines lata ze Lwowa (z przesiadkami w Baku) i bilet w dwie strony można znaleźć za nieco ponad 300 zł. Są też bilety na wybrane terminy w liniach Ukraine International Airliness - z Pragi, za 600 zł.

ycipk-1w8d45

Wprost na lotnisku. Jest ryzyko, jest zabawa

Mimo izolacji Iranu i trudnej sytuacji w zakresie praw człowieka, infrastruktura turystyczna jest tam coraz lepsza, a i wymogi wizowe (w tym dla Polaków) ulegają rozluźnieniu - np. wydłużono do miesiąca okres, na który można uzyskać wizę turystyczną; nie ma już przeciwwskazań, aby otrzymać ją wielokrotnie. Oprócz tego, o wizę można ubiegać się na każdym lotnisku międzynarodowym.

Shutterstock.com
Podziel się

Właśnie w ten sposób jesienią 2017 r. dostał się do Iranu Michał Kitkowski, przedsiębiorca, społecznik, podróżnik i bloger. Odwiedził Islamską Republikę Iranu siedem lat wcześniej i złożył przyjacielowi stamtąd obietnicę, że wróci.

ycipk-1w8d45

- Ostatnim razem zwiedzałem kraj tuż po zduszonej zielonej rewolucji. Historie tortur, morderstw i gwałtów reżimu na własnych obywatelach kładły się cieniem na obraz kraju sympatycznych, przyjaznych ludzi. Lat do przodu siedem i widzę kraj bardziej kolorowy, swobodniejszy obyczajowo, z apetytem na życie - napisał Michał na swoim blogu.

Opowiadał mi jak wyglądają formalności wizowe na lotnisku. Ani on, ani jego koledzy nie mieli z nimi żadnych problemów: ot, trzeba wypełnić standardowe formularze i wpłacić pieniądze. Funkcjonariusze zadają też podstawowe pytania, m.in. - do jakiego hotelu się udajecie. Warto więc coś wcześniej zabukować, choć oczywiście później można zmienić plany. Tyle, że nie zawsze idzie tak gładko. W tym samym czasie gdy Polacy szli przez formalności jak burza, pewna Australijka spędziła na lotnisku aż cztery godziny.

Jeśli więc ktoś woli zaplanować sobie urlop bez niespodzianek, może zatroszczyć się o wizę przed wylotem. Tak właśnie planowałam zrobić.

Joanna Klimowicz
Podziel się
ycipk-1w8d45

Uwaga, trzykrotna przebitka

Kupiłyśmy z przyjaciółką bilety na 10 listopada. 20 października ocknęłam się, że to już absolutnie ostatni dzwonek na starania o wizę. By sobie ułatwić życie, zadzwoniłam do firmy z branży turystycznej, o której wiem, że zajmuje się takimi sprawami.

- Pani Joanno - odpisał mi "specjalista do spraw trudnych i niemożliwych" oraz klientów kluczowych. - Wyrobimy się - pocieszył.

Mam tylko wysłać mu wypełniony wniosek wizowy, zdjęcie i dostarczyć paszport. Wyrabianie zaproszenia potrwa 10 dni, ale musimy mieć jeszcze cztery na odbiór wizy i na przesyłki. I teraz najlepsze - koszty: 735 zł od osoby, w tym 370 zł za zaproszenie ze strony irańskiej, opłata wizowa 50 euro, koszty pośrednictwa oraz kuriera.
Zdębiałam. Wcześniej robiłyśmy rozeznanie wśród znajomych i mówili o kosztach w granicach 30 euro za zaproszenie (Reference Number), a nie 370 zł. Jakby nie patrzeć, kwota, której żąda polski pośrednik, to trzy razy więcej niż kosztuje zaproszenie!

ycipk-1w8d45

- Oj, to szalone koszty - odpisałam pracownikowi firmy. Podpowiedziałam irańską agencję turystyczną, która oferuje RN za 30 euro, podałam jej adres i poprosiłam: - Czy możecie Państwo w ten sposób? Naprawdę nie chcemy trzykrotnie przepłacać... Proszę się zorientować, co da się zrobić.

- My współpracujemy z inną firmą, która widać ma inne ceny. W takim razie mogą Panie same wystąpić o zaproszenie - uciął pracownik polskiej firmy.

Piątka z plusem dla irańskiej agencji

Cóż było robić, zabrałam się za to sama i okazało się, że to nie operacja na otwartym sercu. Pierwszy krok: wchodzimy na stronę internetową Ambasady Islamskiej Republiki Iranu w Warszawie, w zakładce Sprawy konsularne odnajdujemy Wizy i Wizę turystyczną. Zamieszczono tam informacje, jakie dokumenty są wymagane. Na pierwszym miejscu: numer pozwolenia na wydanie wizy uzyskany w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Iranu (Sekcja wizowa). Pozwolenie takie można uzyskać korzystając z pośrednictwa irańskich agencji turystycznych (ich lista znajduje się na stronie www.itto.org) lub polskich serwisów konsularnych.

ycipk-1w8d45
Shutterstock.com
Podziel się

Na liście odnalazłam adres mailowy irańskiej agencji turystycznej z Shiraz, z której korzystali znajomi: Key2Persia (www.key2persia.com), napisałam z prośbą o pomoc w uzyskaniu Reference Number i spotkałam się z wielką życzliwością i profesjonalizmem. Zastrzeżono na początku, bym - jeżeli zdecyduję się na ich pośrednictwo - nie dublowała formalności w innej agencji czy serwisie, bo w takim wypadku wniosek wizowy może zostać odrzucony. Oraz że ten typ RN, którzy oni załatwiają, obowiązuje tylko w przypadku przekroczenia granicy samolotem.

Koszt RN to 35 dolarów od osoby, czyli około 120 zł, a nie 370... Kiedy tylko wpłaci się je za pośrednictwem PayPal, agencja zabiera się do pracy. Wypełniłam jeszcze wniosek internetowy, dosłałam kopię paszportu, kolorowe zdjęcie paszportowe w formacie jpg (kobiety nie muszą nosić na nim chusty) i potwierdzenie przelewu. Na efekty nie czekałam nawet tych wymaganych 10 dni. Po kilku pracownica Key2Persia poinformowała mnie, że ministerstwo zaaprobowało wniosek, wysłała mój upragniony RN do ambasady w Warszawie i załączyła go do listu.

Cała korespondencja okraszona była wskazówkami, jak dalej postępować i zwrotami grzecznościowymi. Taki kontakt w sprawach urzędowych to czysta przyjemność!

Dokumenty kurierem

Po wizę do ambasady w Warszawie nawet nie trzeba się fatygować osobiście. Wniosek wizowy wypełnia się i składa elektronicznie (link jest na stronie ambasady). Składa się on z 26 punktów, w większości standardowych, choć zdarzają się też pytania zaskakujące, np.: Jakie kraje odwiedziłeś/łaś?

Paszport (ważny przez co najmniej 6 kolejnych miesięcy), dowód wpłaty z banku za wizę (50 euro; najlepiej wpłacić w oddziale PKO BP na rachunek ambasady podany na jej stronie, wtedy jest najszybciej; prowizja mniej niż 2 euro) i dowód wykupienia odpowiedniego ubezpieczenia turystycznego (pokrywającego koszty ewakuacji medycznej oraz transportu zwłok - to naprawdę podstawowy pakiet, ja znalazłam taki za 60 zł) - wszystkie te dokumenty można oczywiście złożyć osobiście. Składanie i odbiór dokumentów w Ambasadzie Islamskiej Republiki Iranu w Warszawie odbywa się od poniedziałku do piątku w godz. 14 - 15, informacja telefoniczna w godzinach 9-12 (tel. 22 - 6175627). Ale można je także wysłać przesyłką kurierską, najlepiej DHL.

Po paru dniach kurier przywiózł mi paszport z wbitą irańską wizą, naprawdę piękną. I nic nie stało na przeszkodzie, by ruszyć na podbój Persji... Gdzie czekało mnie zderzenie z rzeczywistością: rialami, tomanami, zasadami taarof, dualizmem, mistycyzmem, policją obyczajową i kompletnie obcymi ludźmi, którzy wręczają ci różaniec tasbih, żeby cię strzegł w dalszej drodze.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także: Niedoceniany zakątek Europy

0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-1w8d45

ycipk-1w8d45
ycipk-1w8d45