Niesamowite, co zrobili w Wilnie. "Często mówią, że to jak drugie Boże Narodzenie"
W Wilnie byłam już dwa razy i na pewno polecę trzeci, bo żałuję jednego. Że nie byłam na Pink Soup Fest, czyli w skrócie festiwalu chłodnika. To jak ze zwykłej zupy miasto zrobiło wydarzenie, które przyciąga 100 tys. ludzi, robi ogromne wrażenie. Najbliższy odbywa się w ten weekend - w tych dniach całe miasto będzie różowe. Całe!
Ilona Raczyńska