Jako pierwszy w historii przepłynął wpław Bałtyk. Sebastian Karaś – Polak, który na co dzień więcej pływa niż chodzi
Spędził 28 godz. i 30 min w wodzie. Żywił się wołowiną podawaną na specjalnym kiju. Obawiał się ciemności. W najgorszych chwilach myślał jednak o tym, że płynie "drużynowo", bo rekord pobił nie tylko dla siebie, ale również dla chorych dzieciaków – Jasia i Magdy. W rozmowie z 26-latek z Elbląga WP przyznaje, że pokonać trasę z Kołobrzegu na Bornholm nie było łatwo. Jednak satysfakcja z realizacji zadania wynagradza wszelkie niedogodności.