Polka w Peru. "Po 16 latach wracam do kraju"
Peru pozostaje zamknięte dla zorganizowanych grup turystycznych. Niektórzy stracili nadzieję na powrót do normalności. - Życie w dużym mieście, bez pracy stało się obciążeniem nie do uniesienia. Matki z dziećmi uciekały z Limy przez góry, do dżungli, by jakoś przeżyć. Szły piechotą, bo transport publiczny nie funkcjonował – relacjonuje Martyna Kloska, lokalna przewodniczka, która po 16 latach w Peru wraca do Polski.