Pojechała do Londynu. "Porażka za porażką"
Zdarzają się takie wyprawy, kiedy wszystko idzie nie tak. W muzeum akurat zamykają skrzydło z pracami, które chciałeś obejrzeć, koronę wypożyczył król, a drzewo, które stoi 150 lat, właśnie powalił wiatr. Porażka za porażką - tak wyglądała moja wizyta w Londynie.