Mieli lecieć do Chile, utknęli na lotnisku. "Ludzie przez wirusa potracili człowieczeństwo"
Maja Olejnik ostatnie miesiące spędzała w Barcelonie. Wraz z partnerem i córką mieli w piątek, 27 listopada, lecieć do rodziny do Chile. Niestety, ich podróż skończyła się na lotnisku. - Narażono nas na dodatkowe opłaty, wynikające choćby z konieczności wykonania kolejnych testów na koronawirusa - mówi w rozmowie z WP.
M. Sikorska